Data dodania: 29-09-2019


Akcja „Zdrowa Praca”: Lekarze nie odpowiedzieli masowo na apel o ograniczenie czasu pracy

JBT

„Praca w nocy może zaburzać cykl owulacyjny i prowadzić do niepłodności”. „Małe dzieci, których przynajmniej jedno z rodziców pracuje w nocy mogą rozwijać zaburzenia zachowania.”. „Praca w nocy i przewlekły niedobór snu może wywołać problemy z erekcją”. „Praca zmianowa i praca powyżej 12 h istotnie zwiększa ryzyko wystąpienia nagłych incydentów sercowo-naczyniowych.” Takimi hasłami organizatorzy akcji „Zdrowa Praca” próbują dotrzeć do lekarzy, przede wszystkich młodych, którzy dopiero wchodzą do zawodu i już wpadli w wir pracy na kilku etatach i częstych dyżurów.

 

 

 

 

 

Akcja „Zdrowa Praca” to kolejna odsłona protestu środowiska lekarskiego, które od wielu lat walczy o wzrost nakładów na ochronę zdrowia, zmniejszenie biurokracji i czasu oczekiwania na leczenie. W tej akcji chodzi przede wszystkim o obnażenie braków kadrowych w szpitalach i przychodniach, które przez klauzule opt-out przez lata są skutecznie maskowane. 

 

Organizatorzy akcji już od wiosny namawiają lekarzy do ograniczenia czasu pracy do 48 h tygodniowo. Co to oznacza? Przede wszystkim wypowiedzenie klauzuli opt-out i rezygnację z dodatkowych miejsc pracy. OZZL i Porozumienie Rezydentów przekonuje lekarzy, żeby zadbali o własne zdrowie i własne rodziny. Mogą to zrobić wybierając pracę na jednym etacie.

 

Akcja była zapowiadana już wiosną, ale to w sierpniu zaplanowano kulminacyjny moment. Pomysłodawcy apelowali do jak największej liczny lekarzy o wypowiedzenie klauzuli opt-out do końca sierpnia. Wypowiedzenia zaczęłyby obowiązywać od października, żeby zwrócić uwagę rządzących na problem jeszcze przed wyborami parlamentarnymi. Spotkania promujące akcję organizowano również w izbach lekarskich w całej Polsce. Na spotkaniu w OIL w Łodzi o akcji mówiła Małgorzata-Zatke-Witkowska, przewodnicząca Zarządu Regionu OZZL w Łodzi.

 

- Swoją pracą łatamy niewydolny system ochrony zdrowia. Nic się nie zmieni, jeśli będziemy dalej pracować ponad siły, a będziemy, bo nie zostawimy pacjentów, nie powiemy "nie", gdy zabraknie obsady na dyżur. Kolego, koleżanko, pracujcie mniej! – apeluje Małgorzata Zatke-Witkowska, przewodnicząca Zarządu Regionu OZZL w Łodzi.

 

Co stanie się w szpitalach jesienią? Paraliżu nie będzie – poinformował dziennikarzy Jan Czarnecki, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. Do końca spośród 24 tys. młodych lekarzy klauzulę opt-out wypowiedziało zaledwie 1400. W łódzkiej izbie na ten krok zdecydowali się tylko rezydenci ze szpitala im. Jonschera. Protest nie sparaliżuje więc pracy szpitali, tak jak miało to miejsce na początku 2018 roku.

 

Porozumienie Rezydentów domaga się realizacji Porozumień z Ministrem Szumowskim podpisanych w lutym 2018 roku. Nakłady na ochronę zdrowia sięgają obecnie 4,86 proc. PKB i oparte są na wyliczeniu PKB z 2017 roku. Lekarze domagają się przeznaczania nakładów na ochronę zdrowia zgodnie z aktualnym PKB.

 

Postulaty akcji „Zdrowa Praca”, to

 

1.     zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w przeciągu trzech lat. (W EU tylko Łotwa, Luksemburg i Rumunia wydają na ochronę zdrowia obywateli mniej niż Polska.)

 

2.     Likwidacja kolejek w systemie ochrony zdrowia. Czas oczekiwania na dostęp do lekarzy specjalistów w ciągu ostatnich 9 lat niemal się podwoił.

 

3.     Rozwiązanie problemu braku personelu medycznego. Według raportów OECD w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada średnio 2,3 lekarza – plasujemy się w ogonku Europy. Mamy w sumie ok. 137.000 lekarzy. Mediana ich wieku wynosi 58 lat, przy czym aż 50% lekarzy ma powyżej 58 lat.  

 

4.     Likwidacja biurokracji w ochronie zdrowia. Aż 15 minut z 20 minutowej wizyty lekarz poświęca na obowiązkowe czynności organizacyjne takie jak szukanie, wypełnianie historii choroby, wypisywanie recept itd.