Data dodania: 26-02-2017


Alfabet Fabiana: Aborcja…

Hasło: „Nam nic nie jest obojętne” jest równie bezzasadne, jak wmawianie apolityczności stowarzyszeniom, korporacjom i innym takim! Póki życie trwa, nie ma obojętności i apolityczności. Obojętny obywatel to już jest jakaś polityczna postawa...

Stańczyk, pogrążony w refleksji na tle rozbawionej gawiedzi, nie mógł przewidzieć, jakiemu wzmocnieniu ulegnie po latach jego odkrycie, że najwięcej w Polsce jest lekarzy. Włączenie rano telewizora co mniej odpornym uświadamia , że tylko kwestią czasu jest to, po jaki lek sięgną czarowani reklamą. TV- doktor, po zachwycie zaletami produktu medycznego bełkotliwie, szybko i niezrozumiale zaleca konsultacje z dyplomowanym, prawdziwym lekarzem. Wszyscy się już przyzwyczaili , że jest to spełnienie formalności prawnej i tolerują te frazesy, skracające widzom czas oczekiwania na dalszy ciąg programu. Czas reklamy mieści się z powodzeniem między lekiem na zaburzenia erekcji a tabletką „po”.

Co do tej ostatniej to politycy, którzy ex definitionem pracują dla dobra wspólnego, jeszcze nie ustalili, czy jest to już aborcja, ponieważ są zdania rozbieżne do okresu, od którego obowiązuje termin „dziecko poczęte”. Chociaż część parlamentarzystów podpada pod odkrycie błazna (zatem czuje się lekarzami), to jednak duża grupa, w tym również z izby refleksji (czyli Senatu) jest dyplomantami medycznych akademii. Jednak niekoniecznie można z tego wnosić, że po „przerwie międzysemestralnej” w Sejmie, dojdzie do zbliżenia stanowisk, od jakiego momentu życia (trwa ono w plemniku i jajeczku) jego przerwanie jest aborcją.

Politycy zawodowi (żyjący z polityki ) zawsze będą zabiegać o głosy polityków okazjonalnych (żyjących z pracy rąk i umysłu), tj. potencjalnych wyborców, żonglując definicjami i regulacjami prawnymi, dotykającymi światopoglądów. W związku z nasilającą się dyskusją na temat całkowitego zakazu aborcji, pojawił się wątek braku zaufania do lekarzy wykonujących te zabiegi zgodne z przepisami prawa. Brak zaufania zawarty jest w petycji do ministra zdrowia z prośbą o wprowadzenie obowiązku przeprowadzania sekcji płodu w przypadku przerwania ciąży z powodu podejrzenia o jego niepełnosprawność. Petycja nie odnosi się do konsekwencji, jakie mógłby ponieść lekarz usuwający zagrożoną ciążę wtedy, kiedy zarodek jest zdrowy.

W aktualnie obowiązującym słownictwie medycznym nie występuje pojęcie „dziecko nienarodzone”. Konwencja ONZ o prawach dziecka, uchwalona w 1989 r. stanowi, że dziecko oznacza każdą istotę ludzką w wieku poniżej 18 lat (art. 1) , a także że każde dziecko ma niezbywalne prawo do życia (art. 6). W 2004 r.  Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł niejednogłośnie, że „nienarodzone dziecko nie jest uznawane za osobę bezpośrednio chronioną”   (art. 2) , a nawet jeśli ma prawo do życia, to jest ono implicite ograniczone przez prawa i interesy matki.

W krajach dopuszczających aborcję na życzenie możliwa jest ona wyłącznie w pierwszym trymestrze ciąży, po tym terminie - poza szczególnymi przypadkami - traktowana jest jako przestępstwo! W zaprzyjaźnionych z nami Stanach Zjednoczonych jest ona legalna w nieograniczonym zakresie na mocy wyroku Sądu Najwyższego, który w sprawie Roe  v. Wade w 1974 r.  uznał, że próby ograniczenia kobiecie prawa do aborcji są sprzeczne z konstytucją USA, a płód nie jest osobą w rozumieniu XIV poprawki do Konstytucji USA. Przytoczenie amerykańskiego przykładu traktowania aborcji żadną miarą nie można odnosić do coraz większej liczebności żołnierzy amerykańskich w Polsce, którzy mają prawdopodobnie różny stosunek światopoglądowo-obyczajowy do aborcji, podobnie jak i społeczeństwo w Polsce - o czym świadczą ostatnie badania GUS.

Prowadząc rozumowanie ad absurdum w sprawie całkowitego zakazu aborcji oraz sprzedaży tabletek „po”, jaki przedstawia Polska Federacja Ruchów Obrony Życia można domniemywać , że każdy stosunek płciowy prowadzi do zapłodnienia, a użycie wspomnianych pigułek jest wczesnym poronieniem. Przez szacunek dla inteligencji czytających nie należy prowadzić rozumowania ad absurdum w sprawie… udziału plemników w uznanych przez seksuologów igraszkach.

Fabian Obzejta