Data dodania: 26-03-2018


Alfabet Fabiana: Logika

Słownik Języka Polskiego PWN pod hasłem „logika” podaje trzy znaczenia tego pojęcia:1) nauka z dziedziny filozofii, zajmująca się znajdowaniem praw rządzących ludzkim rozumowaniem i wnioskowaniem (w węższym znaczeniu: logika formalna); 2) poprawne, rzeczowe myślenie, oparte na związkach przyczynowo-skutkowych; 3) prawa i mechanizmy rządzące jakimiś zdarzeniami.

Z racji wykonywanego zawodu, lekarzom powinno być szczególnie bliskie myślenie logiczne, oparte o związki przyczynowo - skutkowe. Musi ono towarzyszyć im w codziennej w pracy, jako że jest niezbędne do postawienia właściwej diagnozy oraz zaplanowania procesu terapeutycznego. Tymczasem ten ostatni, chociaż posiada opracowane w świecie standardy postępowania, doczekał się w Polsce systemu - potworka pod nazwą DILO. Ale… to tak na marginesie.

Nie wdając się w dalsze rozważania o logice, które należałoby rozszerzyć o współczesne pola jej badań, dotyczące m.in. matematyki (logika matematyczna), czy informatyki i sztucznej inteligencji (logic for computer science), pozostańmy przy jej klasycznym, a zatem elementarnym widzeniu (system zerojedynkowy). Przedmiotem analizy logiki klasycznej, zwanej też klasycznym rachunkiem logicznym, są m.in. zdania oznajmujące, którym można przypisać jedną z dwóch wartości logicznych: PRAWDA lub FAŁSZ. Z uwagi na powszechne korzystanie przez lekarzy z myślenia tzw. przyczynowo-skutkowego (o czym było powyżej), można im z całą pewnością powierzyć rozstrzygnięcie, co jest prawdą, a co fałszem w przytoczonych poniżej sekwencjach.

Aktualnie odbywają się w Polsce wybory do władz okręgowych i krajowych korporacji zawodowej pod nazwą Izby Lekarskie. Jest to niewątpliwie prawda. W każdym szanującym demokrację kraju, kształtowanie tzw. polityki zdrowotnej odbywa się przy wiodącym wpływie i znaczącym udziale lekarzy, którzy zrzeszeni są w Izbach Lekarskich. Czy w Polsce również?  Odpowiedź twierdząca na to pytanie może, niestety, okazać się fałszem! Taki wniosek nasuwa samo życie poprzez analizę działań i zachowań naszych kolegów - lekarzy, którym przyszło pełnić funkcje członków rządu, ministrów, posłów i senatorów, w zderzeniu z poglądami działaczy naszego samorządu.

Należy domniemywać , że wielu naszych kolegów w dobrej wierze włączało się w proces tworzenia tej polityki na różnych etapach i w różnych okresach naszej historii, stając się czynnymi politykami. Działo się tak jeszcze przed  reaktywowaniem Izb, w przeprowadzeniu którego to procesu braliśmy udział, widząc szerokie możliwości korporacji w kształtowanie nowego oblicza systemu ochrony zdrowia. Pozostawiając „na boku” sprawę ewolucji kadry kierowniczej jednostek tego systemu, wywodzącej się ze środowiska lekarskiego, przejdźmy do czasów nam współczesnych.

Tłem zjawisk negatywnych, występujących w ochronie zdrowia, od zawsze pozostają finanse. Ich niedoszacowanie miało i ma nadal zdecydowany wpływ na wysokość wynagrodzeń personelu medycznego w placówka leczniczych sektora tzw. publicznego (cóż za fatalna nazwa!). Wynikiem tego było poszukiwanie źródeł uzupełniania niskich apanaży, jako logiczne następstwo poczucia tzw. niesprawiedliwości klasowej (nie mylić z kastową). Źródła te można podzielić na legalne (praca dodatkowa) i nielegalne (łapówki).

Wobec dużej świadomości lekarskiego środowiska jeśli chodzi o brak godziwych wynagrodzeń za pracę, jednym z podstawowych sposobów osłabienia jego wpływów, stało się zmarginalizowanie Izb Lekarskich w kształtowaniu polityki zdrowotnej. Odbyło się to poprzez kreowanie hasła ich apolityczności, przy jednoczesnym absurdalnym namnożeniu funkcjonujących w sąsiedztwie związków zawodowych, skupiających różne specjalności lekarskie. Ich mnogością, zarządzający ochroną zdrowia mogli i mogą nadal „logicznie” tłumaczyć swoją nieudolność na każdym poziomie systemu ochrony zdrowia i wcielania w życie kolejnych jego reform.

Rozwiązanie tego problemu zaczyna się od stworzenia absolutnie optymalnych warunków pracy i płacy dla zespołów ludzkich , które w tych trudnych warunkach nie straciły jeszcze empatii i zapału w wykonywaniu lekarskiego zawodu. To również logiczne!