Data dodania: 8-03-2016


Historia łódzkiego szpitala im. Jonschera

1 września 1884 roku - dzień jak co dzień. Wczesnym rankiem do łódzkich fabryk zmierzają robotnicy, by zarobić na kolejny dzień życia dla siebie, dla swoich rodzin. Gdy zdrowie dopisuje, to z pracy własnych rąk przynajmniej wystarczy na chleb i dach nad głową. Gdy jednak zmoże choroba, los staje się niepewny – za co się leczyć u lekarzy, których praktyk w Łodzi, co prawda, coraz więcej, ale też i za poradę należy zapłacić? A gdy potrzeba położyć się do szpitala? Gdzie, jak, za co?

1 września 1884 roku - dzień jak co dzień. Wczesnym rankiem do łódzkich fabryk zmierzają robotnicy, by zarobić na kolejny dzień życia dla siebie, dla swoich rodzin. Gdy zdrowie dopisuje, to z pracy własnych rąk przynajmniej wystarczy na chleb i dach nad głową. Gdy jednak zmoże choroba, los staje się niepewny – za co się leczyć u lekarzy, których praktyk w Łodzi, co prawda, coraz więcej, ale też i za poradę należy zapłacić? A gdy potrzeba położyć się do szpitala? Gdzie, jak, za co?

Dzień jak co dzień, ale jakże inny. Choć to poniedziałek, w Łodzi jednak święto! Otwiera się bowiem nowy, liczący 40 łóżek szpital - pierwszy dla robotników fabrycznych i ich rodzin; pachnący świeżością, zaopatrzony w oświetlenie elektryczne, zimną i ciepłą wodę, jednym słowem – nowoczesny. Wielka radość i szansa na pomoc dla wielu chorych, więc i uczcić tę chwilę trzeba jak należy. Na uroczystość otwarcia i akt poświęcenia szpitala przybywają więc naczelnik Guberni Piotrkowskiej M. A. Burmiejster, naczelnik powiatu łódzkiego, prezydent Łodzi – W. Pieńkowski, policmajster oraz przedstawiciele duchowieństwa katolickiego i ewangelickiego oraz wielu innych zaproszonych gości. Nie może także zabraknąć tych, dzięki którym szpital powstał – fundatorów: rodziny Scheiblerów i Herbstów – wielkich przemysłowców i właścicieli łódzkich fabryk. Choć zgromadzeni są różnych wyznań, to wszystkich połączy wspólna modlitwa. W niej to oddano nową instytucję dobroczynną - Szpital pod wezwaniem św. Anny - na „chwałę Bogu i pożytek cierpiącej ludzkości” – jak napisano w „Dzienniku Łódzkim” z 2 września 1884 r., na łamach którego zrelacjonowano przebieg uroczystości.

1 września 1884 r. miała miejsce jeszcze jedna ważna chwila – rocznica urodzin głównego fundatora Szpitala - Karola Wilhelma Scheiblera (1820-1881), właściciela największej fabryki przemysłu bawełnianego, który, niestety, uroczystości otwarcia placówki jednak nie doczekał. Zmarł 13 kwietnia 1881 r. w wieku 61 lat. Na szczęście jego najstarszy syn, również Karol, z poczynionego przed śmiercią przez ojca zobowiązania przeznaczenia wielu tysięcy rubli na budowę szpitala fabrycznego się wywiązał. Ale nie byłoby szpitala, gdyby nie jeszcze jeden człowiek - doktor Karol Jonscher (1850-1907), który przybył do Łodzi w 1873 roku i z którą był związany do końca życia. Przez ten czas dr Jonscher wiele zdziałał dla Łodzi i jego mieszkańców, a zasługi jego jako lekarza łódzkich przemysłowców i lekarza-społecznika są nie do przecenienia. On też namówił Karola W. Scheiblera na wyasygnowanie środków na budowę Szpitala. Co ostatecznie legło u podstaw zaangażowania się finansowego przemysłowca w to przedsięwzięcie – można dyskutować –jedno jest ważne, że odpowiedział pozytywnie na palące potrzeby zdrowotne łódzkich robotników.

Budynek Szpitala, którego otwarcie tak uroczyście obchodzono z początkiem września, zaprojektował w 1881 r. znakomity łódzki architekt - Hilary Majewski. Budowa rozpoczęła się w 1882 r. i zaledwie po dwóch latach Szpital mógł zacząć pełnić swoją misję. Budynek szpitalny, usytuowany przy ul. Przędzalnianej za fabryką i pałacem Edwarda Herbsta, miał - jak to wówczas opisywano – „bardzo ładną powierzchowność”, a urządzenia szpitalne odpowiadały ze wszech miar ówczesnym warunkom higienicznym. Strukturę szpitala tworzyły dwa działy: leczniczy i administracyjno-gospodarczy. Do działu leczniczego należały Oddział Chorób Wewnętrznych i Oddział Chorób Chirurgicznych wraz z salą operacyjną i opatrunkową oraz laboratorium. Szpital wyposażony był w nowoczesny sprzęt diagnostyczny, w tym w rzadki w owych czasach mikroskop, gabinety hydro- i elektroterapii oraz w aptekę. W 1910 r. w Szpitalu uruchomiono, jedną z pierwszych w Królestwie Polskim, pracownię rentgenowską.

Pierwszym dyrektorem Szpitala został dr Juliusz Lohrer, znany łódzki lekarz, który pełnił również funkcję Lekarza Naczelnego Szpitala. W pierwszych latach działalności w Szpitalu leczyło się rocznie ok. 200 chorych; na początku XX w. - już ok. 400, głównie robotników fabrycznych i ich rodzin, ale za odpłatnością przyjmowano także innych chorych. Spośród wyspecyfikowanych 14 grup leczonych chorób najwięcej, bo prawie 50%, przypadało na gruźlicę i choroby układu oddechowego. Chorzy byli leczeni według najlepszych wówczas standardów; średni koszt utrzymania chorego wynosił 47 rubli, co było sumą znacząco wyższą niż w innych placówkach. Personel szpitalny miał bardzo dobre warunki pracy. Bardzo wysokie były wynagrodzenia lekarzy i wynosiły ok. 3000 rubli rocznie, co stanowiło najwyższe wynagrodzenie w Królestwie Polskim i stanowiło silną motywację do solidnej i ofiarnej pracy (sic!).

Wraz z wybuchem I wojny światowej zmieniły się zadania Szpitala – jego działalność została ukierunkowana na leczenie rannych i chorych żołnierzy. W 1919 roku budynek szpitalny na mocy umowy z Karolem Scheiblerem juniorem został wydzierżawiony dla wojska i stał się filią Szpitala Garnizonowego IV Dowództwa Okręgu Korpusu. Po opuszczeniu Szpitala przez wojsko w sierpniu 1937 podpisana została umowa dzierżawy przez Tymczasowego Prezydenta i Wiceprezydenta miasta Łodzi w wyniku czego w październiku 1937 r. Szpital rozpoczął działalność jako Publiczny Szpital Miejski pod wezwaniem św. Antoniego. Szpital należał wówczas do tzw. szpitali ogólnych i posiadał już cztery oddziały: psychiatryczny, neurologiczny, skórno-weneryczny oraz wewnętrzny - łącznie 150 łóżek. Dyrektorem Szpitala został wybitny łódzki neurolog - Bronisław Frenkel, który kierował nim do września 1939 roku.

Podczas II wojny światowej Szpital, którym zarządzały władze niemieckie, pełnił funkcje lecznicze dla polskich żołnierzy, uznawanych za jeńców wojennych. W styczniu 1945 roku personel niemiecki opuścił Szpital, który został przejęty przez Wydział Zdrowia Zarządu Łódzkiego. W 1951 roku na mocy Uchwały Rady Narodowej m. Łodzi Szpital – zgodnie z panującą wówczas polityką „odświętniania” nazw instytucji publicznych – dotychczasowego patrona Szpitala - św. Antoniego, zastąpiono innym patronem – doktorem Karolem Jonscherem. Ówczesnym władzom nie przeszkadzało nawet to, że był on swego czasu – jakby nie było – lekarzem przemysłowców, reprezentantów znienawidzonej burżuazji. Widocznie jednak w pamięci powojennych decydentów utrwaliły się zasługi Jonschera jako lekarza –społecznika. Dzięki temu Szpital, który z jego inicjatywy pod koniec XIX w. rozpoczął swój byt, otrzymał nazwę "Szpital im. dra med. Karola Jonschera" – zresztą całkowicie zasłużenie.

Kolejne lata to czas trudu, ale i rozbudowy szpitala: wzniesiono nowy budynek, który połączono korytarzem ze starym gmachem, nadbudowano II piętro w północnym skrzydle nowego budynku, a oba główne budynki połączono dwupoziomowym krytym korytarzem. W 1973 r. na fali zmian organizacyjnych w polskiej służbie zdrowia Szpital utracił swoją samodzielność - został włączony do ZOZ Łódź-Górna. Odzyskał ją ponownie w 1999 r. Doktor Jonscher jako patron pozostał. Obecnie Szpital - mimo swojego „podeszłego” wieku – liczby sobie bowiem 130 lat - przeżywa okres inwestycyjnego rozkwitu. Kilka lat temu nową nie tylko powierzchowność, ale i nowe wnętrze, uzyskał pierwotny jego budynek - kiedyś z wejściem od ul. Przędzalnianej 75, teraz od ul. Milionowej 14 - który 1 września 1884 r. był tak uroczyście otwierany. Ileż to się od tamtego dnia wydarzyło!

Bogumiła Kempińska - Mirosławska