Data dodania: 4-02-2018


Konstanty Radziwiłł w Łodzi - Minister promuje „Zdrowie Plus”

W przedświąteczną środę, 20 grudnia 2017 r., w siedzibie Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego odbyło się spotkanie z ministrem zdrowia - Konstantym Radziwiłłem. Ministrowi towarzyszyli wicewojewoda łódzki - lekarz Karol Młynarczyk, dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia - Artur Olsiński oraz dyrektor Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej ŁUW - Piotr Cieplucha. W spotkaniu wzięli udział konsultanci wojewódzcy, przedstawiciele samorządów lekarzy oraz innych zawodów medycznych, reprezentanci pozarządowych organizacji pacjentów, a także kierownicy placówek leczniczych z regionu łódzkiego. Łódzką Okręgową Izbę Lekarską reprezentowali: dr n. med. Grzegorz Mazur - prezes ORL oraz jej sekretarz - dr n med. Paweł Czekalski.

Spotkanie rozpoczęło się od krótkiej prezentacji, w której minister K. Radziwiłł przedstawił podstawowe założenia ustawy, która zakłada systematyczne zwiększanie publicznych nakładów na ochronę zdrowia i określa ścieżkę dojścia do jej docelowego finansowania, gwarantowanego przez państwo, na poziomie 6% produktu krajowego brutto. Ma to jednak nastąpić dopiero w… 2025 r. Plan stopniowego wzrostu nakładów na zdrowie, liczonych jako odsetek PKB, szef resortu nazwał programem „Zdrowie Plus” i ocenił go jako „przełomowy, wręcz o charakterze konstytucyjnym dla ochrony zdrowia”. Poinformował też, że spotkanie w Łodzi otworzyło cykl konsultacji, jakie zamierza odbyć w całym kraju, które pozwolą wspólnie ustalić priorytetowe cele, na jakie mają być w pierwszej kolejności wydatkowane te dodatkowe środki. Te cele będą określane w rozporządzeniu, które co roku ma wydawać minister zdrowia.

Konstanty Radziwiłł podał, że w 2016 r. publiczne wydatki na zdrowie w Polsce wyniosły, licząc kwotowo, 90,5 mld zł z powszechnych składek na NFZ plus 3,8 mld zł z budżetu państwa, co razem stanowi 4,67% PKB. Przedstawił również wykres, z którego wynikało, że jesteśmy wśród krajów Unii Europejskiej oraz krajów Europy Wschodniej i Środkowej na przedostatnim miejscu jeśli chodzi o procent produktu krajowego brutto, przeznaczany na zdrowie, a za nami jest tylko Łotwa z poziomem nakładów 3, 2%. Największy odsetek PKB stanowią środki publiczne przekazywane na cele ochrony zdrowia w Niemczech - 9,5%  oraz w Holandii - 10,2%. Minister zdrowia podał, że zaproponowany stopniowy wzrost finansowania ochrony zdrowia w Polsce do poziomu 6,0% PKB, może oznaczać - przy obecnej koniunkturze gospodarczej - wzrost realnych nakładów na ten cel, licząc kwotowo, do 105,8 mld zł.  

W drugiej części spotkania zebrani mieli możliwość przekazywania pytań szefowi resortu zdrowia, składając je w formie pisemnej (wybór kartek z pytaniami należał - niestety - do osób z asysty ministra). Dotyczyły one m.in. opieki kardiologicznej, w tym w zakresie kardiologii interwencyjnej, która w ostatnim czasie ulega ograniczeniom. Szef resortu zdrowia zapowiedział powołanie zespołu, który zbada ten problem, jednocześnie zapewnił wsparcie już działających programów profilaktycznych w tej dziedzinie. Zgłaszano również zaniepokojenie zmniejszeniem finansowania działań leczniczych w zakresie tzw. wysokiej specjalistyki (np. leczenia patologii płodu), a także niedofinansowaniem ośrodków poudarowych. Jednym z ciekawszych było pytanie w sprawie ograniczenia skierowań do specjalistów, w tym do okulisty, na co minister odpowiedział, że system skierowań jest jednym z elementów całego systemu ochrony zdrowia, w którym główny ciężar codziennej opieki nad pacjentami powinien spadać na lekarzy rodzinnych.

K. Radziwiłł poprosił lekarzy o pomoc w promowaniu szczepień ochronnych, jako odpowiedzi na działania ruchów antyszczepionkowych. Poinformował o toczących się medialnych kampaniach w tym zakresie i zapowiedział powstanie funduszu dla dzieci dotkniętych powikłaniami poszczepiennymi. W trakcie dyskusji minister odniósł się również krótko do protestów lekarskich, upatrując ich główną przyczynę w brak dialogu między stronami. A nawiązując do składania przez lekarzy wypowiedzeń klauzuli opt-out wyraził przekonanie, że w styczniu do nie dojdzie z tego powodu do paraliżu służby zdrowia.

Tekst i zdjęcie: Patrycja Proc