Data dodania: 25-08-2019


Łodzią do słońca

Czerniak - najbardziej agresywny nowotwór skóry

 

Jak należy zabezpieczyć skórę podczas upalnego lata w Łodzi? Dlaczego kremy z filtrem nie chronią w pełni przed czerniakiem. Kiedy i gdzie należy wykonać badanie dermoskopowe? Na te i inne pytania odpowiadali najlepsi specjaliści: dermatolodzy i chirurdzy onkolodzy podczas spotkania na temat chorób nowotworowych skóry.

 

W siedzibie Okręgowej Izbie Lekarskiej w Łodzi, w upalny wtorek 16 czerwca br., odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Lekarze swojemu miastu”, które stało się okazją do porozmawiania z pacjentami poza gabinetem lekarskim. Celem wydarzeń, organizowanych pod tym hasłem, jest podniesienie świadomości zdrowotnej w społeczeństwie. Tym razem spotkanie nosiło tytuł „Łodzią do słońca” i w całości było poświęcone czerniakowi skóry, który jest coraz częściej rozpoznawany wśród pacjentów.

 

Przy ul. Czerwonej gościliśmy wyjątkowych specjalistów w swoich dziedzinach. Oprócz prof. Arkadiusza Jeziorskiego, konsultanta krajowego ds. chirurgii onkologicznej, który prowadził spotkanie, prelekcję wygłosiła prof. Joanna Narbutt, konsultant krajowy ds. dermatologii (wywiady z tymi specjalistami zamieszczamy na kolejnych stronach - przyp. red.). Z pacjentami rozmawiali również prof. Piotr Rutkowski, przewodniczący Rady Naukowej Akademii Czerniaka, prof. Witold Owczarek, prezes Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego oraz dr hab. n. med. Dariusz Nejc , zastępca kierownika Kliniki Chirurgii Onkologicznej UM w Łodzi. Swoją obecność zaznaczył też wicewojewoda łódzki - lek. Karol Młynarczyk.

 

Gości powitał prezes ORL w Łodzi - Paweł Czekalski, zwracając uwagę na znaczenie profilaktyki w występowaniu czerniaka. Jednocześnie tłumaczył, że to nasza miłość do słońca i styl życia odpowiadają za wzrost zachorowań na ten nowotwór, który aż w 95% przypadków jest efektem nadmiernego opalania się.

 

- Mamy jasną karnację, przez co brakuje nam naturalnej ochrony przed słońcem, a jednocześnie większość z nas niedostatecznie się przed nim osłania, albo wręcz nadużywa kąpieli słonecznych – kontynuował temat prof. Piotr Rutkowski, dodając: - Policzono, że czteroosobowa rodzina, jadąc na wakacje, powinna zabrać ze sobą sześć kilogramów kremu z filtrem, żeby prawidłowo zabezpieczyć się przed słońcem. Wystarczy zapytać, kto tak robi?

 

Prof. Rutkowski zwrócił uwagę, że do tego dochodzi jeszcze wieloletnia moda na wizyty w solariach. Na szczęście dziś ona nieco przemija, ale trzeba pamiętać, że liczba zachorowań z tego powodu będzie rosnąć jeszcze przez wiele lat. Dotyczy to zwłaszcza młodych kobiet, które nagminnie korzystały z tej formy opalania się, a najgorsze są właśnie poparzenia młodej skóry.

 

- Nowotwory skóry są najczęstszymi nowotworami, wyprzedzając nawet raka piersi, płuc, czy jelita grubego - mówił prof. Rutkowski, dodając: -  Na szczęście większość z nich to nowotwory proste do wyleczenia. Z wyjątkiem czerniaka, który stanowi około 10% zachorowań, ale odpowiada za 80% zgonów w tej grupie. Czerniak  jest najbardziej agresywny, dlatego mówimy o nim najwięcej.

 

W przypadku leczenia czerniaka ogromną rolę odgrywa profilaktyka zarówno pierwotna, jak i wtórna. Do tej drugiej zalicza się samokontrolę i regularne badanie dermoskopowe, wykonywane w gabinecie lekarskim. Z takiego badania uczestnicy konferencji mogli skorzystać podczas jej trwania, a zalety demoskopii prezentował prof. Witold Owczarek.

 

– Badanie jest nieinwazyjne, łatwo dostępne i refundowane. Podczas dermoskopii można wykryć czerniaka we wczesnej fazie, co daje prawie 100% wyleczalność. Wiele zmian na naszym ciele początkowo nie budzi wątpliwości, ale przy badaniu dermoskopowym, kiedy ogląda się znamiona w dużym powiększeniu, można wykryć nieprawidłowości – mówił prof. Owczarek, zwracając uwagę, że oprócz tradycyjnej demoskopii, rozwój technologii pozwala na ocenę znamion nawet przez aplikację w smartfonie. Na świecie szczególną wagę przykłada się też do samokontroli, ponieważ pacjent najlepiej zna swoje ciało.

 

Na pytanie: Jak to robić? - prof. Owczarek tłumaczył, że należy systematycznie oglądać całą powierzchnię skóry, zwracając zwłaszcza na widoczne znamiona, a także miejsca trudne: owłosioną skórę głowy uwagę, miejsca intymne, paznokcie. Czerniaki wczesne mają różne kształty, a także kolory. Zmiany mogą być czarne i czerwone, niekiedy zanikające. Nasze zaniepokojenie powinny wzbudzić również znamiona szybko rosnące.

 

Specjaliści podkreślali jednak, że przy każdej wątpliwości, pacjent powinien zwrócić się do lekarza. W Polsce na cztery tysiące nowych zachorowań na czerniaka w roku, tysiąc osób umiera. Lekarze podkreślali, że to zdecydowanie za dużo, bo w krajach zachodnich, gdzie świadomość jest większa, umieralność nie przekracza 10%.

 

- Choć czerniak jest stosunkowo łatwo wykrywalny, bo znajduje się na skórze, to obraz zmiany barwnikowej jest bardzo niecharakterystyczny i wymaga dużego doświadczenia w ocenie. Nie bójmy się więc konsultować ze specjalistą – mówił doc. Dariusz Nejc tłumacząc, jak obecnie leczy się czerniaki: - Podstawą ich rozpoznania jest biopsja wycinająca, gdy jest dodatnia - wykonujemy poszerzenie wycięcia, a dalej biopsję węzła wartowniczego. Przy bardziej zaawansowanych zmianach, kierujemy pacjenta na immunoterapię lub leczenie ukierunkowane molekularnie.

 

To postęp medycyny, jaki nastąpił w leczeniu czerniaka w ciągu ostatnich piętnastu lat. Dodajmy, że immunoterapia i leczenie celowane są metodami rutynowo stosowanymi w Łodzi.

 

Tekst i zdjęcia: Joanna Barczykowska - Tchorzewska