Data dodania: 22-05-2017


Moim zdaniem: Paradygmat jaja

W codzienności jajo dość często zaznacza swoją obecność. Bo to i można zrobić coś z jajem albo kogoś w jajo, lub też z wysiłku znieść jajo, a gdy ma się jaja, postawić sprawę jasno: „No, bez jaj proszę”. Jajo spełnia też rolę dezaprobaty, lądując na tym, kogo nieco mniej poważamy. Szczególną wymowę ma pod tym względem zgniłe jajo. Nie w Chinach, gdzie stuletnie jaja stanowią przysmak, choć przepis wcale nie wymaga trzymania ich aż przez wiek cały. Biologicznie, jajo stanowi jeden z okresów rozwoju wielu gatunków. Oczywiście zapłodnione, bo gdy nie ma koguta, to kura i tak nie doczeka się piskląt.

Julian Tuwim pisał (cyt): „Gdyby jajko miało inną formę, życie kury byłoby potworne”. Kształt jajka jest specyficzny, a jednocześnie odporny na działanie czynników zewnętrznych (ochrania zarodek, np. przed „nadopiekuńczym” ciężarem wysiadującej go kwoki). Starożytni opierali swe konstrukcje często na jajka kształcie, gdyż rozkład sił na jego skorupie jest równomierny, dzięki czemu jest niezmiernie wytrzymałe. Powiedzenie „obchodzić się jak z jajkiem”, czyli ostrożnie (bo kruche), jest zatem nieuzasadnione. Co innego, gdy jest to tzw. zgniłe jajo, a to ze względu na smród, jaki z siebie wydziela po zbiciu skorupki; „pseudolotność” siarkowodoru jest nam znana.

W nauce jajko stanowiło przedmiot badań. Galileusz zauważył, że ciało w ruchu utrzymuje ruch, a w spoczynku zachowuje spoczynek. Jajko gotowane (patrz przygotowane do życia, wychowane) łatwiej jest wprowadzić w ruch, przeciwnie do jaja surowego, którego płynne wnętrze nie chce dać się poruszyć. Nikola Tesla wprawiał jajko (miedziane, a nie „kurzęce”) w ruch obrotowy wirującym polem magnetycznym (do obejrzenia w muzeum w Belgradzie), stanowiło ono także przedmiot dowodowy w sprawie niedającej się z pozoru rozwiązać. Dokonać miał tego Krzysztof Kolumb, stawiając jajko w pionie, nadtłukując lekko jego skorupkę (pomnik tego wiekopomnego dzieła znajduje się na Ibizie). Co prawda ‒ jak to w nauce bywa ‒ są doniesienia, że wcześniej dokonał tego Hiszpan ‒ niejaki Juan (Jan) Estúpido, ale z racji jego nazwiska, rozwiązanie to nie jest powszechnie znane jako Jaśkowe Jajko, tylko Jajko Kolumba – niby to samo, ale jak brzmi.

Średniowieczni architekci wzorowali się na jajku, konstruując kopuły kościołów (do tego jajka stanowiły wówczas spoiwo zaprawy wapiennej), a rzymianie zaczynali uczty od jajek „ab ovo” (a kończyli na jabłkach – „ad mala”). Z jajka, podstępem zapłodnionego przez Zeusa, wykluła się Helena, przyczyna wojny Trojańskiej. Jajko jako symbol odnowy życia i nadziei na życie wieczne, zajmuje też poczesne miejsce w kulturze chrześcijańskiej. Choć zwyczaj dekorowania jaj sięga daleko poza początek naszej ery, to symbolika ich malowania (zwłaszcza na kolor czerwony, wyrażający zwycięstwo życia nad śmiercią) jest ‒ w to szczególne Święto Zmartwychwstania ‒ wielka i napełniająca wierzących nadzieją. Nasi starsi bracia w wierze również traktują jajko jako symbol trwania i cykliczności życia oraz wyraz nadziei, której nie wolno tracić.

Jajko stanowi też problem filozoficzny. Co było pierwsze, jajko czy kura? A co, gdy jajku wydaje się, że jest mądrzejsze od kury? Jan Brzechwa pisał: „Było sobie raz jajko mądrzejsze od kury. Kura wyłazi ze skóry, Prosi, błaga, namawia: »Bądź głupsze!« Lecz co można poradzić, kiedy ktoś się uprze?”. Narzekanie na młodzież znane było od starożytności. Platon twierdził, że ówczesna młodzież nie szanuje starszych i nie przestrzega prawa, a Sokrates wskazywał, że młodzi mają złe maniery, lekceważą autorytety, tyranizują swoich nauczycieli. Wiem, że „nie pamięta wół, jak cielęciem buł” i „młodość musi się wyszumieć”, ale ponieważ pamiętam i wiem, że tylko Opatrzności i dobrym ludziom zawdzięczam przeżycie, to wskazuję: „Uczmy się na cudzych błędach, sami bowiem wszystkich nie zdążymy popełnić”.

Tym wspaniałym młodym ludziom, tym o szczerych, otwartych i wrażliwych sercach oraz umysłach przypomnę tylko słowa Adama Asnyka: „Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, Choć macie sami doskonalsze wznieść; Na nich się jeszcze święty ogień żarzy, I miłość ludzka stoi tam na straży, I wy winniście im cześć”. Po nas Wy i mniemam, że też będziecie narzekać na dzisiejszą młodzież, na jajka mądrzejsze od kury itp. Warto jednak pamiętać, że „czym skorupka za młodu…”

A na Święta Wielkanocne, na wiosenny czas odnowy, życzę nam wszystkim pomyślności, nadziei, wiary, silnego ducha i ciała oraz smacznego, zdrowego jajka.

Paweł Czekalski

 

PS. Wszelkie podobieństwa są zamierzone i jak najbardziej celowe.