Data dodania: 26-03-2016


Moim zdaniem: Rozważania o wietrze

Pogoda może oznaczać stan atmosfery, stan ducha, a nawet koniunkturę gospodarczą. W ujęciu meteorologicznym definiowana jest wieloma czynnikami: temperaturą, ciśnieniem, wilgotnością powietrza, zachmurzeniem, rodzajem i kierunkiem wiatru itp. Taki opis pogody zbierany przez kilkadziesiąt lat określany jest jako klimat, który czasem („sorry taki mamy klimat”) miał usprawiedliwiać nieudolności działań, zrzucając to na czynniki niezależne. Pogoda jest to zjawisko złożone i jego istotę można rozpatrywać na wielu płaszczyznach. Temperaturę i ciśnienie możemy znaleźć w różnych układach fizycznych przyrody nieożywionej, a wilgotność także w układach przyrody ożywionej (!).

Wśród wielu czynników pogody ciekawym ze swej istoty jest wiatr, czyli ruch powierza spowodowany różnicą ciśnień. Można go opisać w zależności od kierunku (mawiało się np., że „gdy wieje wiatr ze wschodu, to… wiej razem z nim”) oraz  siły mierzonej w skali Beauforta. Jak pamiętamy („Dziesięć  w skali Baeuforta”  – „Trzy korony”, K. Klenczon i J. Kondratowicz, 1971) miał wpływ na bosmana, ale nie tylko, taki halny np. zmienia pogodę i ludzkie nastroje. Wiatry (te „pozafizjologiczne”) mogą być stałe - np. passaty; sezonowe – np. monsuny, czy pustynne  - np. samum, mogą też być zimne i suche, jak mistral wiejący wzdłuż Rodanu lub ciepłe i wilgotne, jak wiosenny zefir znad Morza Śródziemnego. Z tym ostatnim bym uważał, bo w innych strefach geograficznych może przerodzić się w cyklon, który ryczy i porywa domy, a także samochody (jak to w życiu panowie).

Wiatr od wieków był zaprzęgany do pracy - poruszał wiatraki, dawniej młyny i pompy, a teraz elektrownie wiatrowe. Wiatr pomaga a czasem przeszkadza. Żeglarze dobrze wiedzą, że najistotniejsze jest ustawienie jachtu i uważają, by nie ustawić go pod martwym kątem względem wiatru. Wówczas z żeglowania nici. No chyba, że to nie mały jacht, a potężny bryg lub szkuner, który w razie czego uruchomi maszynę i wyjdzie z opresji. Piloci też uważają na wiatr, szczególnie przy starcie i lądowaniu. Najlepiej pod wiatr, co prawda z wiatrem też można, ale jest dużo trudniej. Chyba, że to nie szybowiec, czy mała Cessna, ale potężny A380 czy B747 - wówczas w razie potrzeby pełna moc do startu czy „rewers” po przyziemieniu i po kłopocie.

Silny wiatr, wicher nieraz stanowi swoisty test wytrzymałości, a gdy chodzi o wiatr dziejowy – trzeba być silnym, bo „wicher silne drzewa głaszcze” („Kiedy byłem małym chłopcem” -  „Breakout”, T. Nalepa i B. Loebl,1971). Zatem silnym trzeba być ciałem, duchem i rozumem, godnością i prawym charakterem i nie dać sobą kręcić. Wiatr kreci kurkiem na kościele, ale to nie Maciej Dobrzyński vulgo Rózeczka z „Pana Tadeusza” – patriota, obrońca Boga i Ojczyzny, tylko przeciętny karierowicz, różniący się od krowy tym, że zmienia poglądy. Czasem taki kurek wmawia, że to wynik jego apolityczności.

Wiatr -  niezależnie czy w przyrodzie, czy w dziejach - czyni chaos. Teoria chaosu mówi, że układy nieliniowe są nieprzewidywalne, są złożone, dominują w przyrodzie i ich przebieg może zależeć od małych zmian (tzw. efekt motyla). Istnieją narzędzia matematyczne pozwalające je opisać (np. teoria fraktali); wynika z nich, że własności obiektów i układów złożonych są rezultatem istnienia i właściwości części składowych. Mamy możliwość zatem, będąc elementem składowym, w sposób istotny wpływać na układ. Możemy skutecznie przeciwstawić się biurokratyzacji naszego zawodu, jego pauperyzacji i dalszej deprecjacji. Trzeba tylko postanowić i trwać przy tym niezłomnie. Warto wykazać wówczas bezinteresowność, życzliwość i szlachetność serca w każdym wieku i to bez obaw, bo serce się nie starzeje tylko blizn w nim przybywa.

Czas teraz szczególny, pięć niedziel, okres przygotowań, czas mądrej przemiany. Ks. J. Tischner powiedział kiedyś: „Mądrość nie polega na sprycie. ale na umiejętności obstawania przy prawdach oczywistych (…) Kto wybrał chwilową iluzje, by na niej zarobić, ten przeminie wraz z iluzją” - warto o tym pamiętać. Wiele jest przysłów z wiatrem: jako sprawcą trudności -„biednemu wiatr w oczy”, jako ostrzeżeniem - „siejesz wiatr zbierasz burzę” lub pouczeniem - „nie rzucaj słów na wiatr”. Taki wiatr, a jak wiele do naszych czasów obecnych odniesień. J. Koffta napisał kiedyś :„Może to nie chaos a głębszy plan, wiatr łzy nam osuszy i słowa uniesie”, wiatr co niesie ukojenie, dobry wiatr - czynnik pogody.

S. Krajewski w 1978 r. zaśpiewał piosenkę A. Osieckiej „Pogoda na szczęście”. Poleca, bo to ten czas dla wielu z nas. Dobrych wiatrów w żagle i wysokich lotów, mądrości, siły i wytrwałości w postanowieniach - życzę nam wszystkim. Paweł Czekalski.