Data dodania: 28-09-2017


Moim zdaniem: Zrozumieć rozum

Rozum to zdolność do operowania pojęciami abstrakcyjnymi, analitycznego myślenia i wyciągania wniosków z przetworzonych danych i doświadczeń. Jak stwierdził Kartezjusz, to rzecz najlepiej podzielona, każdy bowiem sądzi, iż jest w nią dobrze zaopatrzony. Proces rozumienia oparty o sens, jako istotę, budowę, uwarunkowania i strukturę danego przedmiotu, jest połączony z procesem interpretacji, a ten jest zależny od wiedzy i doświadczenia. Rozumienie jest odmiennie interpretowane dla nauk humanistycznych, niż dla nauk ścisłych.

Dla rozumienia i interpretacji tekstu posługujemy się kołem hermeneutycznym, figurą geometryczną, zatem istnieją ścisłe powiązania pomiędzy działami nauki, nie można zrozumieć całości bez zrozumienia szczegółu, i odwrotnie.

Tak czy inaczej, istnieją spójności i rozbieżności w rozumieniu. Dotyczy to między innymi rozumienia wartości. Współczesny kryzys wartości, którymi się kierujemy przy podejmowaniu decyzji i w ocenie postępowania, dla jednych wiąże się z odchodzeniem od wartości tradycyjnych, uniwersalnych i ponadczasowych, dla drugich z brakiem jakichkolwiek ideałów. Zawsze jednak problem dostrzegania i kultywowania wartości jest istotny - mimo, że często pozostają one na uboczu. Wartość to uznawanie pierwszeństwa jednych postaw i spraw nad drugimi, w oczekiwaniu pozytywnych rezultatów. Odnajdujemy je w kodeksach, postawach innych ludzi, w instytucjach, w zasadach wiary.

Poza wartościami uniwersalnymi, mamy także wartości biologiczne. To nie tylko zaspokajanie podstawowych potrzeb, jak oddychanie, odżywianie, wydalanie, to także potrzeby psychiczne: akceptacja, poczucie bezpieczeństwa, wypoczynek, zadowolenie. Ich pomijanie doprowadza do zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu. Wartości uniwersalne: prawda, dobro, uczciwość, szlachetność, czy bezkompromisowość  są powszechnie znane, ale ich rozumienie często „elastyczne”. W usprawiedliwieniu tej elastyczności stawiane są wartości biologiczne, które wysyłane przez nasz organizm powodują, ze ufamy w tym zakresie sobie bezgranicznie. Rozumienie rzeczywistości w aspekcie wartości może być obarczone błędem poznawczym: np. krytyczne weryfikowanie informacji, które zaprzeczają dotychczasowym opiniom, czy błąd nazywany efektem „wiedziałem że tak będzie”.

Opisane wyżej procesy zachodzą w umyśle definiowanym jako ośrodek psychiki, myślenia człowieka i jego interakcji ze światem zewnętrznym. Wykładnikiem funkcjonowania umysłu jest intelekt, definiowany jako zdolności umysłowe pozwalające na uzyskanie i wykorzystanie wiedzy, rozumienia myśli, poznania itp. Były rektor naszej uczelni, założyciel I Kliniki Chirurgicznej - prof. M. Stefanowski używał określenia capacitas, czyli zdolność pojmowania; pojętność, bystrość. Zrozumienie powyższych wywodów daje szansę na rozwikłanie codziennych sytuacji.

Przykładem niech będą informacje różne, a dotyczące wydawałoby się tego samego zdarzenia. Problem polega na tym, że i jedne, i drugie są bezrozumnie przyjmowane, a to powoduje podziały („Mój dom murem podzielony”, zespół „Kult”, 1988). Inny przykład, to rozumienie wolności („Wolność kocham i rozumiem”, zespół „Chłopcy z Placu Broni,1990). W 2016 r. dominikanin o.o. J. A. Kłoczkowski zaznaczył istotę problemu - „W sytuacji wolności traci się niewinność”.

W naszych lekarskich sprawach także trudno - nawet wysilając intelekt i opierając się błędom poznawczym - zrozumieć rzeczywistość ochrony zdrowia, warunków i zasad naszej pracy. I nie chodzi tu o skomplikowany wzór, dotyczący obliczania ryczałtu, należnego szpitalom za zaliczenie do „sieci”. Oby nie była ona narzędziem walki, jak u gladiatora, a stała się pomocną liną ratowniczą, jak u Spidermana. Trzeba rozumnego zastosowania zasad wolności naszego zawodu. Warunek, by zdali sobie z tego sprawę także ci postawieni na wiernopoddańczych, kierowniczych stanowiskach.

Na cały ten chaos zrozumienia rzeczywistości, przestrzegania wartości i odpowiedzialnego korzystania z wolności, nakłada się problem zauważony już przez J. Kochanowskiego, ponieważ rzadko zdarza się, by „rozum był przy młodości”. Rozumienie siebie i własnych potrzeb nie może przesłaniać ogółu; a lekarzowi nie przystoi postawa egoistyczna - najpierw ja potem inni, niezbędne jest rozumienie wartości wyższych. Nie możemy usypiać rozumu, bowiem „Gdy rozum śpi, budzą się potwory” (Francisco Goya) - zazdrość, chciwość, cwaniactwo. Prędzej czy później prowadzi to do zguby, jako że „Kogo Bóg chce zgubić, temu wpierw rozum odbiera” (Sofokles).

Zrozumienia siebie i innych, szanowania wartości wszelkich - wszystkim nam życzę, bo zawsze jest możliwość dzielenia się; nawet gdy wynik mamy w rozumie.

Paweł Czekalski