Data dodania: 1-07-2019


„Muzogranie” - po raz trzeci

To był już trzeci taki niezwykły koncert w zabytkowych salach naszego Klubu Lekarza. Od 2017 r., zawsze na wiosnę, lekarz Józef Kobos (patomorfolog i patolog onkologiczny, z tytułem profesora) zjawia się na Czerwonej, żeby zaprezentować swoje muzyczne talenty.

 

Muzykuje od dziecka, już w liceum grał na gitarze w zespole, ale dopiero teraz na dobre „wciągnęło go” to hobby, w którym potrafi się „zatracić”,  komponując i grając nie tylko dla publiczności, ale też… „sobie a muzom”, w domu.

 

W tym roku Kobosowy koncert odbył się w sobotę wieczorem, 23 marca. Kto nie przyszedł, niech żałuje, bo to była prawdziwa uczta dla ducha, ale też uszu i… oczu. Pięć gitar, w tym jedna akustyczna, dwa syntezatory klawiszowe, liczne miksery ze wzmacniaczami i kolumny estradowe, a do tego migające kolorami światła dyskotekowe… Całym tym „instrumentarium”,  Kobos kierował wyśmienicie,  panując nad emocjami, jak wytrawny maestro  batuty, a do tego pięknie opowiadał o swym „muzograniu”.

 

J. Kobos to niewątpliwie lekarz z pasją (nawet dwoma, bo kocha też turystykę górską). A gdy zamilkło całe to „instrumentarium”, liczne grono wielbicielek i wielbicieli  rzuciło się do mistrza składać mu gratulacje i życzenia. Zaledwie bowiem kilka dni wcześniej, obchodzone były imieniny Józefa i bohater wieczoru - jak niektórzy komentowali - sam sobie, imieninowo, zorganizował ten koncert.  Czekamy na kolejny…               

Nina Smoleń

 

Fot. R. Poradowski