P A N A C E U M

maj 2012



W kwestiach dotyczących szeroko pojętej ochrony zdrowia tak wiele się dzieje, że nie ma co liczyć na tzw. sezon ogórkowy. Najwięcej dzieje się w prawie medycznym, głównie za sprawą wchodzących w życie przepisów ustaw z pakietu zdrowotnego. Co któryś akt prawny z tego „koszyka” byłej minister Ewy Kopacz zaczyna obowiązywać w praktyce (nie wyłączając aktów wykonawczych), to kolejna awantura. Tak jest zarówno z ustawą o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia i wyrobów medycznych, jak i z nowelizacją ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, na mocy której powołano wojewódzkie komisje ds. orzekania o zdarzeniach medycznych.

Mylił się ten, kto uważał po 13 stycznia br., kiedy Sejm skreślił z art. 48 ustawy refundacyjnej jej ust. 8, że protesty lekarzy w kwestii jej zapisów odchodzą do przeszłości. One dopiero nabierają tempa, wszystkie bowiem skreślone przez posłów zapisy powróciły do nowych umów przygotowanych przez NFZ dla lekarzy, którzy chcą zachować prawo do wypisywania leków refundowanych (czyli ze zniżką). Sprawa rozwija się tak dynamicznie, że na ten temat można przeczytać w bieżącym „Panaceum” w różnych miejscach: w relacji z XXIX Okręgowego Zjazdu Lekarzy naszej OIL, który odbył się 24 marca, w felietonie prezesa Grzegorza Mazura, wreszcie na łamach Biuletynu ORL (czyli szarej wkładki), gdzie znalazły się uchwały, stanowiska i apele zjazdowe, a także sprawozdania z posiedzeń organów Izby: Prezydium ORL i Rady (w tym ostatniej, z 17 kwietnia, czyli najbardziej aktualnej). Konflikt w tej sprawie między samorządem lekarskim, reprezentowanym na najwyższym szczeblu przez prezesa NIL – Macieja Hamankiewicza, a prezesem Funduszu – Jackiem Paszkiewiczem (też lekarzem) wydaje się bez szans na rozwiązanie. Obie strony odwołały się ostatnio do premiera Donalda Tuska, pisząc na siebie „donosy”…

Z kolei po ponad trzech miesiącach działania wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych już wiadomo, że o uzyskanie odszkodowania dla pacjenta w ramach tej procedury nie będzie – jak zapowiadano wcześniej – ani łatwo, ani szybko. Zagrożeniem dla prac komisji jest – jak oceniają prawnicy – głównie formalizm, który został do niej przeniesiony z postępowania cywilnego, co nie pozostanie bez wpływu na czas rozpatrywania wniosków. Zgodnie z intencją ustawodawcy praca komisji miała być odciążeniem dla sądów cywilnych, tymczasem… może być wręcz odwrotnie. Jeżeli pacjent uzyska od komisji stwierdzenie tzw. zdarzenia medycznego, to może uznać, że przed sądem jest w stanie uzyskać więcej i nie skorzysta z proponowanego, limitowanego odszkodowania, lecz skieruje sprawę na drogę postępowania sądowego. Takich uwag można by mnożyć; do tematu tzw. zdarzeń medycznych powrócimy zatem na swoich łamach wkrótce.

Aż strach pomyśleć, co się będzie działo, jak zapowiadane ustawą o działalności leczniczej, czyli sztandarowym aktem prawnym „pakietu zdrowotnego”, przymusowe de facto przekształcenia szpitali publicznych w spółki prawa handlowego wejdą w fazę realizacji…