P A N A C E U M

sierpień - wrzesień 2015



Powakacyjny, podwójny – podobnie jak przedwakacyjny – numer „Panaceum”, poświęcony został kilku tzw. gorącym tematom, a mianowicie m.in. prezentacji przebiegu prac sejmowych nad ustawą o zdrowiu publicznym oraz jej znaczeniu dla systemu ochrony zdrowia w Polsce, a także zalecanym przez lekarzy szczepieniom ochronnym u dzieci, które – jak wiadomo – budzą wśród rodziców kontrowersje.

Jednak tematem tzw. okładkowym (zilustrowanym na okładce naszego pisma) została jeszcze inna istotna dla członków naszej Izby sprawa. Chodzi o uchwałę podjętą przez ORL w Łodzi, powołującą w naszej Izbie specjalny, celowy Fundusz Szkoleniowy, ze środków którego będzie wypłacana pomoc finansowa lekarzom i lekarzom dentystom, którzy podnoszą swoje kwalifikacje. Pomoc ta zyskała już potoczną nazwę „bonu szkoleniowego” (więcej na ten temat w wywiadzie z koordynatorem izbowego Ośrodka Szkolenia Medycznego – dr. n. med. Łukaszem Jaskiem, s. 10).

To tyle o tym, co na łamach bieżącego numeru „Panaceum”, a tymczasem tematem numer jeden prawie wszystkich mediów (tych poważnych, a także poważnych mniej) w okresie wakacyjnej kanikuły stały się kontrowersje wokół terapeutycznego stosowania tzw. medycznej marihuany. Dyskusje rozgorzały po tym, jak media poinformowały, że jeden z lekarzy Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie – dr n. med. Marek Bachański podaje dzieciom chorym na ciężką postać lekoopornej padaczki preparat na bazie kanabinoidów, który zmniejsza ataki o nawet 90 proc.

Instytut przerwał prowadzoną przez lekarza eksperymentalną terapię dzieci, mimo protestów zdesperowanych rodziców i wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że jest ona prowadzona nielegalnie. Następnie złożył na lekarza doniesienie do prokuratury, oskarżając go o narażanie leczonych dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia. Bachański w liście otwartym do ministra zdrowia odpierał ataki przełożonych i tłumaczył, że od początku wiedzieli o stosowanym przez niego leczeniu i nie zgłaszali doń żadnych uwag. Niepokorny lekarz otrzymał zakaz wystąpień publicznych i został odsunięty od pracy.

W burzliwej dyskusji, jaka przetoczyła się przez media, głos zabierali m.in. przedstawiciele resortu zdrowia, a także medyczne autorytety: głównie psychiatrzy i neurolodzy. Jedni potępiali Bachańskiego, drudzy go bronili, argumentując m.in., że leczenie medyczną marihuaną jest w Polsce możliwe przy spełnieniu określonych warunków, tj. zarejestrowania terapii jako eksperymentu medycznego i uzyskania zgody na jego prowadzenie przez Komisję Bioetyczną.

Do kwestii dotyczącej stosowania produktów na bazie marihuany odniosło się także Prezydium NRL, które w stanowisku z 21 sierpnia br. podkreśliło, że chociaż dotychczasowe badania sugerują możliwość uzyskania korzyści terapeutycznych z ich stosowania, to jednak efektywność kliniczna i bezpieczeństwo takich produktów muszą być potwierdzone wnikliwymi badaniami, prowadzonymi przy długotrwałej terapii. Apeluje więc do lekarzy, aby swoją praktykę prowadzili zgodnie z zasadami medycyny opartej na dowodach (EBM), a konkretne produkty stosowali po zakończeniu badań klinicznych nad nimi i po wprowadzeniu ich do obrotu (pełny tekst stanowiska zamieszczamy w „Biuletynie ORL”).