Data dodania: 20-11-2016


Portrety niepospolitych medyków: JÓZEF MICHAŁ TWAROWSKI

Ryszard Poradowski

To była postać niezwyczajna pod wieloma względami. Choć był wykształconym lekarzem i pracował w szpitalach, a potem bezinteresownie leczył ludzi, znaczną część swojego życia poświęcił innym sprawom. Uprawiał rolę, był działaczem samorządowym i społecznym. Jako medyk i patriota, namawiający ludzi do protestów przeciwko caratowi, musiał ponieść surowe konsekwencje ze strony władzy, pozostał jednak wierny i swoim przekonaniom, i lekarskiej przysiędze, nigdy nie żałując nietypowych działań w swoim życiu.

Józef Michał Twarowski h. Pilawa przychodzi na świat w Krasnowie pod Bolimowem 23 lutego 1871 r. Jego rodzice to Zdzisław i Stefania. Po maturze (1888 r.) chce studiować w Instytucie Komunikacji w Petersburgu, ale z planów tych nic nie wychodzi, więc zgłębia nauki medyczne w Warszawie, a potem w Pradze i w Wiedniu. Poszerzanie wiedzy u boku zagranicznych sław medycznych jest w tych czasach niemal normą. J. M.  Twarowski pobyt w Wiedniu wykorzystuje dodatkowo do zdobycia wiedzy rolniczej.

W 1898 r. rozpoczyna pracę w jednym ze szpitali warszawskich, potem pracuje jako lekarz na Podolu. Dopada go jednak choroba – zapalenie otrzewnej. Kuruje się w rodzinnym Krasnowie, u swojego ojca, gdzie przekonuje się na dobre, że jego miejsce jest raczej na wsi, a nie na sali operacyjnej szpitala. W 1904 r. nabywa liczące ponad czterysta hektarów gospodarstwo w dolinie Rawki, buduje tu dom  i uprawia ziemię. Jednocześnie w latach 1904 - 1914 leczy bezinteresownie wielu mieszkańców okolicznych wsi, propagując przy okazji miłość do ojczyzny, będącej jeszcze w niewoli. Taka postawa medyka nie podoba się władzom carskim i na pewien okres zostaje wtrącony do cytadeli. Na szczęście zbliża się wojna i władza ma znacznie poważniejsze problemy niż zajmować się nietuzinkowym medykiem.

U progu pierwszej wojny światowej, gdy wali się stary porządek i niepewne staje się jutro, Jozef  M. Twarowski buduje to, co jest jeszcze najtrwalsze w tych czasach – rodzinę. We wrześniu 1914 r. wstępuje w związek małżeński z dwudziestoczteroletnią Marią Ludmiłą Łozińską. W 1915 r. z tego związku rodzi się syn Juliusz, dwa lata później – córka Wanda, a w 1920 r.  – syn Zygmunt. W czasie zawieruchy wojennej gospodarstwo Twarowskich zostaje całkowicie zniszczone i dzielą oni los wielu zbiedniałych ziemian. W połowie lat dwudziestych medyk znów kupuje  ponad sto trzydzieści hektarów -  rozparcelowany majątek Sobańskich w Bolimowie, ale i tym razem nie dopisuje mu szczęście. Ciężka choroba żony sprawia, że Twarowski chce sprzedać ziemie i pieniądze przeznaczyć na leczenie małżonki. Kilka lat później Maria dochodzi jednak do siebie i doktor może się poświęcić gospodarstwu i działalności społecznej.

Na chwile powróćmy jednak do czasów odzyskiwania przez Polskę niepodległości, kiedy to Józef M. Twarowski daje się poznać jako człowiek zaangażowany w sprawy publiczne i patriota. W 1917 r. jest m.in. współinicjatorem budowy w Mogiłach pod Bolimowem pomnika czternastu powstańców, poległych 7 lutego 1893 r. w bitwie nad Rawką, co zjednuje mu wielu sympatyków. W tym miejscu dwustuosobowy oddział pod dowództwem hr. Władysława Stroynowskiego toczy zażarty bój z dziesięciokrotnie liczniejszymi oddziałami regularnej armii rosyjskiej. Rosjanie tracą około stu żołnierzy i wycofują się. Po latach doktor Twarowski przypomina ten zwycięski epizod i wspólnie z innymi mieszkańcami okolicznych miejscowości upamiętnia bitwę.

W tym czasie zbliża się ku ludowcom zgrupowanym wokół pisma „Zaranie”, nie wstępuje jednak w szeregi Stronnictwa Ludowego, nie chce być bowiem członkiem żadnej partii. Za to w październiku 1917 r. zostaje sędzią pokoju, a w następnym roku – członkiem Komitetu ds. Opieki nad Reemigrantami w Łowiczu. Zyskuje w ten sposób olbrzymi szacunek i autorytet. W uznaniu zasług 21 listopada 1918 r. zostaje pierwszym komisarzem ludowym powiatu łowickiego, a ponieważ widzi ojczyznę zrujnowaną, angażuje się -  razem z Władysławem Grabskim - w organizowanie kółek rolniczych i ochronek dla dzieci. Rzuca myśl, by konie, które służyły wojsku podczas I wojny światowej, trafiły do najuboższych chłopów.

Józef  M. Twarowski, zbyt długo związany ze wsią i rolą, nie zamierza jednak wikłać się w polityczne spory i w kwietniu 1919 r.  na własną prośbę rezygnuje ze stanowiska starosty, co dla wielu ówczesnych polityków i działaczy nie jest zrozumiałe. W latach dwudziestych  przewodniczy jeszcze  Radzie Nadzorczej Spółdzielczego Banku Ziemi Łowickiej, który działał zgodnie z hasłem: „miejscowy pieniądz na miejscowe cele”, a także jest delegatem w wyborach do Senatu. Później koncentruje się na prowadzeniu gospodarstwa  i zapewnieniu bytu rodzinie, co zwłaszcza w okresie II wojny światowej nie było sprawą łatwą.

Byłemu staroście łowickiemu udaje się jakoś przeżyć lata okupacji niemieckiej, natomiast po wyzwoleniu spotyka go bolesny cios ze strony polskiej władzy ludowej. Rodzina Twarowskich zostaje pozbawiona majątku, musi natychmiast opuścić swój dom i nie zbliżać się do niego pod żadnym pozorem. Ponad osiemdziesięcioletni Józef M. Twarowski osiedla się w Trzebiatowie, u córki Wandy. Przeżywa to boleśnie. Umiera 12 czerwca 1948 r., pochowany zostaje w Poznaniu. Wdowa wyjeżdża do Gdańska, gdzie zamieszkuje z synem i umiera po latach, by ostatecznie spocząć w mogile u boku męża.

Losy medyka stają się kanwą książki pióra Krzysztofa Marka Wiśniewskiego pt. „Dr Józef Michał Twarowski - lekarz, ziemianin. Pierwszy starosta  łowicki.”, która trafiła do rąk czytelników w 2008 r. W ten sposób uratowana zostaje od zapomnienia historia jeszcze jednego niezwyczajnego człowieka i lekarza.

Ryszard Poradowski