Data dodania: 30-09-2016


Portrety niepospolitych medyków: JULIAN KULSKI

Ryszard Poradowski

Gdy niejednokrotnie słyszę pytania, dotyczące sensu wracania do losów zapomnianych już postaci, znanych raczej tylko regionalistom, odpowiadam zwykle, że na „wielką historię Polski” składają się właśnie takie małe zdarzenia i losy ludzi z prowincji. Jestem gorącym miłośnikiem właśnie historii regionalnej, bo ktoś, kto zdobył sobie szacunek i uznanie ciężką pracą „na dole”, jest dla mnie cenniejszy od niejednego polityka z pierwszych stron gazet.

Takim właśnie autorytetem był Julian Kulski - lekarz z dzisiejszego Radomska, przez pewien czas przemianowanego (na skutek rusyfikacji po powstaniu styczniowym 1863 r.) na Noworadomsk. Przez kilkadziesiąt burzliwych lat, poprzedzających odzyskanie przez Polskę niepodległości, jest lekarzem, ale i wielkim społecznikiem. Co prawda nie udaje mu się doczekać listopada 1918 r., ale swoim zaangażowaniem tworzy podwaliny pod niepodległą Polskę. Choć w natłoku wydarzeń jego postać uległa nieco zapomnieniu, pozostaje jednak na zawsze w annałach tego miasta.

Pochodzi z Krakowa, gdzie w 1834 r. przychodzi na świat w rodzinie Jana i Konstancji Kulskich. Dyplom medyka zdobywa na Uniwersytecie Jagiellońskim (1858 r.), ale w królewskim Krakowie nie ma co szukać pracy. Trafia na prowincję , do miasta o ówczesnej nazwie Radomsko w guberni piotrkowskiej, gdzie brakuje medyków, a jednocześnie stan sanitarny jest fatalny. Osiedla się tu na stałe, w przeciwieństwie do wielu innych lekarzy, którzy dojeżdżają np. z gubernialnego Piotrkowa.

Pierwszy lekarz z prawdziwego zdarzenia, niejaki Teofil Koch, któremu w tym mieście przyjdzie spędzić pięćdziesiąt sześć lat bez przerwy, pojawia się w Radomsku dopiero w 1828 r. Jedenaście lat później, bo w lipcu 1839 r., oddany zostaje do użytku pierwszy w dziejach miasta szpital, a w tym samym czasie skrupulatni historycy odnotowują tu już czterech medyków, w tym  jednego chirurga. Po prawie trzydziestu latach, w 1868 r.,  jest ich tu wciąż tyle samo, gdyż - jak wynika z „Listy lekarzy w guberni piotrkowskiej zamieszkałych”, opublikowanej na łamach „Pamiętnika Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego” (zeszyt 5) - oprócz T. Kocha, w ówczesnym Nowradomsku pracuje jeszcze trzech innych medyków: Leon Stupnicki, Władysław Wilczyński i Julian Kulski. Dopiero 1889 r. w mieście, który w tym czasie stawia na rozwój przemysłu, ich liczba wzrasta do siedmiu.

Nie wiemy dokładnie, kiedy Doktor Kulski przybywa do Radomska, ale w 1863 r. jest już ordynatorem w miejscowym szpitalu. Kuruje mieszkańców w tej placówce do około 1879 r., a później uruchamia prywatną praktykę lekarską, by po latach (w 1910 r.) zostać jeszcze lekarzem kolejowym. Ceni sobie to prestiżowe wówczas stanowisko, bo w przeciwieństwie do natłoku zajęć w szpitalu, umożliwia mu ono zajmowanie się pracą społeczną.

W 1881 r., wraz z grupą ludzi zaangażowanych społecznie, m.in.: aptekarzem Kazimierzem Soczołowskim, właścicielem pierwszej w mieście szkoły męskiej Feliksem Fabianim, sędzią Antonim Jamrozińskim i przedsiębiorcą Dawidem B. Forsterem, współtworzy Ochotniczą Straż Pożarną (w mieście dominuje zabudowa drewniana) i zostaje jej pierwszym naczelnikiem. To bardzo poważne zadanie, ale niełatwe do zrealizowania. Władze carskie obawiają się polskiego żywiołu i nie chcą wspomagać straży, mogących stanowić zagrożenie dla zaborcy. Jednolicie umundurowane formacje, do tego oparte na dyscyplinie i kierowane przez Polaków, to prawie armia na ich usługach. Niejedna straż latami dobija się o pozwolenie gubernatora…

Strażacy z Radomska mogą uroczyście świętować swój sukces. „O godz. 9 straż czynna, zebrana w szopie narzędzi ogniowych w budynku Magistratu, ustawiła się w szeregi, na czele z Naczelnikiem Straży oraz sztandarem w otoczeniu członków Rady Nadzorczej i stąd wyruszono na nabożeństwo do kościoła parafialnego (…). Następnie straż wróciła do remizy, gdzie przed frontem zebranych przemawiał naczelnik Julian Kulski i prezes Kazimierz Soczołowski, zachęcając członków do wspólnej pracy na niwie strażackiej” - czytamy w opisie  uroczystości, rozpoczynającej działalności OSP. W 1884 r. miasto kupuje sporo narzędzi ogniowych, m.in. wóz rekwizytowy z beczką o pojemności stu litrów wody, rok później straż posiadała już murowany budynek z salą gimnastyczną. Z czasem J. Kulski zostaje członkiem honorowym OSP i zajmuje się kolejnymi, ważnymi sprawami.

Wcześniej, bo w 1866 r. w Noworadomsku wybucha epidemia cholery, której przebieg doktor tak opisuje na łamach „Tygodnika Lekarskiego”: Epidemia zaczyna się śmiercią starozakonnego w drugiej połowie września. Do 9 października zachorowuje pięćdziesiąt sześć osób, z których umierają dwadzieścia dwie, do końca tego miesiąca choroba dopada kolejne sto cztery osoby, z których aż sześćdziesiąt cztery tracą życieˮ. Przy okazji opisu, J. Kulski wskazuje sposoby uniknięcia epidemii i zminimalizowania jej skutków. Wie dobrze, że najważniejszymi sprawami są poprawa stanu sanitarnego miasta i uruchomienie studni z czystą wodą. Gdy w 1873 r. znów pojawia się epidemia, udaje się zorganizować w mieście specjalny szpital choleryczny.

W 1893 r. Doktor Kulski znajduje się w gronie założycieli Stowarzyszenia Spożywczego Urzędników Państwowych, które prowadzi sprzedaż wysokiej jakości artykułów kolonialnych. Zasiada w zarządzie stowarzyszenia, które bardzo szybko rozwija się i przynosi spore zyski. Część ich wspiera potem Towarzystwo Dobroczynności dla Chrześcijan, które powstaje w 1905 r. To kolejny sukces J. Kulskiego. Doktor zostaje jego prezesem i funkcję tę sprawuje aż do śmierci w 1914 r. Towarzystwo stawia sobie za cel wspomaganie mieszkańców, szczególnie tych najbiedniejszych, upośledzonych przez wojnę i bezrobocie. Kulskiego wspiera wielu miejscowych społeczników, chociażby lekarz Bronisław Rago czy aptekarz Jan Humblet. W 1906 r., wraz z m.in. K. Soczołowskim, rejestruje Towarzystwo Krzewienia Wiedzy o Radomsku, jednak nie rozpoczyna ono działalności i zostaje zlikwidowane.

Doktor uczestniczy także aktywnie w życiu naukowym środowiska polskich medyków, jest członkiem korespondentem Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego oraz członkiem honorowym Towarzystwa Lekarskiego Częstochowskiego. W lipcu 1881 r. uczestniczy w Zjeździe Lekarzy i Przyrodników Polskich w Krakowie. W tym ważnym, kilkudniowym wydarzeniu bierze udział sporo światłych medyków z prowincji, jak choćby Marian Wygrzywalski z Piotrkowa, Ignacy Kaczkowski z Warty, czy Karol Jonscher z Łodzi.

Julian Kulski z małżeństwa z Karoliną Majzel ma kilkoro dzieci, które przychodzą na świat w latach sześćdziesiątych XIX w. Po śmierci żony w 1913 r., mimo podeszłego już wieku, decyduje się na związek z Amelią Krajewską. Niestety, umiera niecały miesiąc po ślubie, 14 lutego 1914 r. i pochowany zostaje w grobie rodzinnym na miejscowym cmentarzu. Jego postać i zasługi dla Radomska upamiętnia tablica epitafijna znajdująca się na budynku Klasztoru oo. Franciszkanów. Gdy kilka lat temu oddano do użytku nowy szpital, jednym z proponowanych przez mieszkańców patronów tej placówki był właśnie Doktor Kulski.

Ryszard Poradowski

 

PS. Julian Kulski nie doczekał się jeszcze monograficznego opracowania jego dorobku i losów, ale w wielu publikacjach poświęcono mu sporo uwagi. Polecam szczególnie artykuł Grzegorza Mieczyńskiego pt. „Opieka medyczna w Radomsku w latach 1815 - 1914”  („Zeszyty Radomszczańskie”, 2015 r.), a także artykuły poświęcone dziejom Radomska, szczególnie zaś historii OSP i szpitala.