Data dodania: 21-10-2018


Portrety niepospolitych medyków Stanisław Stanisławski

Ryszard Poradowski

Mógł być aktywnym lekarzem i zarabiać wielkie pieniądze w prowincjonalnym Łowiczu, wybrał jednak zupełnie inną drogę, która bliska była jego poglądom i potrzebom ojczyzny. Brzmi to nieco patetycznie, ale pokolenia tamtych czasów autentycznie wierzyły w odzyskanie przez Polskę niepodległości i wszelkimi sposobami służyły tej sprawie. Doktor Stanisław Stanisławski, który na całe życie związał się z tym Łowiczem, rozumiał doskonale, że nie tylko w stolicy i wielkich miastach toczy się walka o Polskę, ale i na prowincji, gdzie niezbędna była jednak bardziej wymagająca praca, praca od podstaw. Dlatego świadomie zgodził się przeorywać prowincjonalną świadomość i służyć na co dzień łowiczanom.

Stanisław Stanisławski nie pochodzi z tej miejscowości. Na świat przychodzi w 1872 r. w Kaliszu, tam też kończy szkołę średnią. Potem studiuje medycynę na Uniwersytecie Warszawskim. Już w trakcie studiów wyraźnie sympatyzuje z Polską Partią Socjalistyczną. Po otrzymaniu dyplomu lekarskiego (1896), przez kilka lat praktykuje w warszawskich szpitalach, by w trafić do Łowicza, gdzie zostaje ordynatorem Szpitala św. Tadeusza (1900). W Łowiczu przychodzą na świat jego trzej synowie z pierwszego małżeństwa z Marią Olszewską: Stanisław, Wojciech i Zbigniew.

Łowicz w tamtych latach jest znaczącym ośrodkiem życia społecznego i politycznego. Widać to szczególnie w okresie wrzenia rewolucyjnego lat 1905 -1907, gdy odbywają się wiece i manifestacje, a nawet akcje zbrojne. Szczególnie aktywna jest miejscowa młodzież walcząca m.in. o język polski w szkołach. Carat, choć mocno osłabiony wojnami i erozją polityczną, nie rezygnuje jednak z prześladowań Polaków, a nawet represji. W styczniu 1907 r. w podłowickim lesie dochodzi do rozstrzelania trzech bojowników PPS Frakcji Rewolucyjnej, co wywołuje szok nie tylko w tym mieście. Doktor aktywnie wspiera patriotów i udziela pomocy ofiarom caratu.

Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej Doktor jest wśród tych, którzy podejmują liczne działania dla ożywienia życia społecznego i kulturalnego. Tworzy Towarzystwo Higieniczne, które m.in. doprowadza do rozbudowy i unowocześnienia Zakładu Kąpielowego (1912). W sytuacji fatalnego stanu sanitarnego miasta, łaźnia publiczna odgrywa bardzo ważną rolę, służąc przede wszystkim higienie i zdrowiu mieszkańców. Doktor należy też do Towarzystwa Śpiewaczego „Lutnia”, działa w zarządzie Towarzystwa Kultury Polskiej  i Polskiego Towarzystwa Esperantystów, prezesuje zarządowi Ochotniczej Straży Ogniowej. Pisze również liczne artykuły o tematyce lekarskiej. Jest bibliotekarzem prywatnej książnicy, stworzonej przez miejscową inteligencję. Znany jest również z tego, że bezinteresownie spieszy z pomocą lekarską ludziom potrzebującym. Cała ta działalność Doktora, szczególnie praca w organizacjach i stowarzyszeniach, akcentuje jego polskość i służy idei niepodległościowej, która za kilka lat zaowocuje powrotem Polski na mapę Europy.

Po śmierci pierwszej żony S. Stanisławski żeni się powtórnie z Wandą Bulkowska  i z tego związku w 1913 r. przychodzi na świat syn Jerzy (w przyszłości także medyk, późniejszy zasłużony działacz społeczny oraz organizator i  dyrektor szpitala w Głownie). Gdy wybucha I wojna światowa, Doktor wyjeżdża do Rosji i w dalekim Stawropolu na Kaukazie kieruje szpitalem, zyskując sobie wdzięczność nie tylko kolonii polskiej, ale i miejscowej ludności. W ten sposób polski medyk wpisuje się znakomicie do grona naszych rodaków, działających aktywnie na obczyźnie.

Na początku 1918 r. S. Stanisławski powraca do Łowicza i zostaje tu lekarzem miejskim. Jest świadkiem odzyskiwania przez Polskę niepodległości, a w roku następnym - głosami radnych PPS i Żydów - zostaje burmistrzem. Miasto jest w fatalnej kondycji, głód i inflacja pogarszają sytuacje mieszkańców, niezbędne są inwestycje komunalne, pomoc bezrobotnym. Choć musi stawiać czoło prawicowej opozycji w Radzie Miejskiej, udaje mu się przeprowadzić pomiary geodezyjne miasta, co ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju Łowicza, wspiera też rozwój rzemiosła i kultury, proponuje budowę nowej elektrowni.

W 1922 r. wydaje drukiem broszurę pt.  „Projekt ustawy o Samorządzie Miejskim opracowany przez Zarząd Miasta Łowicza na podstawie opinii  zjazdu burmistrzów b. zaboru rosyjskiego”.  Doktor jest autorem tego opracowania, a pomagają mu Maurycy Klimecki i Abram Wartski.  Klimeckiego, aktywnego działacza społecznego, Stanisławski poznaje na wspomnianym zjeździe w Białej Podlaskiej w 1921 r. i ściąga go do Łowicza. We wspomnianym opracowaniu Doktor akcentuje to, co i dziś nie straciło na aktualności: potrzebę decentralizacji i wzmacnianie samorządu lokalnego. Niestety, choć propozycje łowickiego medyka i samorządowca wzbudziły duże zainteresowanie w kraju, nie zostały nigdy wprowadzone w życie, co wynikało m.in. ze słabości odrodzonej Polski i rozdrobnienia politycznego. Zapoczątkowany przez S. Stanisławskiego proces przemian zostaje zatrzymany, gdy w kolejnych wyborach przewagę w samorządzie zyskuje prawica.

Ma zaledwie pięćdziesiąt dwa lata, gdy pada ofiarą epidemii  duru plamistego w Łowiczu. Umiera 27 lutego 1924 r. Jak w przypadku wielu medyków - społeczników, na miejsce wiecznego spoczynku na Cmentarzu Katedralnym odprowadzają go tłumy mieszkańców. Pięć lat później w sali obrad pojawia się portret Doktora, a część ulicy Piotrkowskiej w Łowiczu otrzymuje imię Stanisława Stanisławskiego.

Ryszard Poradowski