Data dodania: 17-01-2017


Spotkanie z Mikołajem 2016 (galeria zdjęć)

Tradycją naszej Izby stały się grudniowe Spotkania z Mikołajem. Czas przedświąteczny, u katolików adwent, w minionym już 2016 roku rozpoczął się 27 listopada. Co prawda to okres, w którym należałoby powstrzymać się od hucznych zabaw, ale z racji, że jest to czas radosny, a zabawa dotyczy głównie dzieci, nie ma nic zdrożnego w kultywowaniu tej tradycji. Wszak prezenty cieszą nie tylko obdarowanych, ale także tych dobro czyniących.

Radosna „zabawa mikołajkowa”, jaka odbyła się w siedzibie naszej Izby 11 grudnia ub. r. , była udziałem ponad trzystu dzieci (a rodziców dwa razy tyle). Dobrze się zatem stało, że z góry zaplanowaliśmy, iż odwiedzą nas one w trzech grupach wiekowych. Dzięki temu każde z dzieci mogło znaleźć dla siebie ciekawą zabawę, a i Mikołaj wraz z pomocnikami miał ułatwione zadanie. Podobnie jak w latach poprzednich, dziadkowi z białą brodą i w czerwonym stroju pomagali: iluzjonista Correlli (Marek Woźniak), Renata Serwa, wraz z rodzinnym zespołem „Eklezja”, plastyczki Ewa Chłód  i  Jola Rosińska ze stowarzyszenia „Guzik do wyobraźni” oraz „dobre duszki” z Biura łódzkiej OIL. W progu Izby witał wszystkich… tańczący renifer z zaprzęgu Mikołaja.

Mikołaj jak co roku miał dla dzieci uczestniczących w spotkaniu łakociowe prezenty. Corelli różne sztuki magiczne pokazywał, a nadto wraz z Renatą i zespołem Eklezja prowadzili liczne konkursy i zabawy z nagrodami. Panie z „Guzika do wyobraźni” dały możliwość realizacji (często wspólnie z opiekunami) plastycznych wyzwań, a pomalowane przez nie buźki były powodem wielu uśmiechów. Chwilę wytchnienia wśród tych emocji przyniosła projekcja uroczej bajki rysunkowej Aleksandry Chrapowickiej pt: „Wilczek Lupi i Baranek Bobek”. Całość uwieczniał fotograficznie Sławek Grzanek, robiąc „na zamówienie” okolicznościowe fotki na tle ogromnej, wspaniale przybranej choinki (zdjęcia można obejrzeć poniżej, a także w zakładce Klub Lekarza na stronie www.oil.lodz.pl).

Do Izby przybyły nie tylko dzieci, ale i ich rodzice; takie spotkanie w naszym lekarskim domu daje jak zawsze możliwość odnowienia starych przyjaźni i zawarcia nowych. Wszakże dla dzieci zrobimy wszystko, no prawie wszystko. Dobrze by jednak było w przyszłym roku, by rodzice i opiekunowie, robiąc wszystko dla swoich dzieci, nie „deptali” innych. Taki dorosły „wielkolud” skutecznie odepchnie malucha, zasłoni interesujące zabawy, czy oglądanie bajki filmowej i nie ma niekiedy siły, by przekonać go, że to nasze dzieci (każde, a nie tylko to „moje”) są głównymi adresatami tej imprezy.

Spotkania w Izbie to także możliwość kultywowania i szerzenia tradycji. W okresie poprzedzającym Święta Bożego Narodzenia, poza Spotkaniem z Mikołajem, odbywają się w „pałacyku” przy ul. Czerwonej okolicznościowe koncerty. W tym roku taki koncert uświetnił wspaniały występ chóru Incanto z Pabianic (kto nie był, niech żałuje – relacja na stronie „Panaceum”); sala była pełna, zajęte zostały „dostawki i miejsca stojące”. Zresztą tradycje izbowe, towarzyszące różnym okazjom, są kultywowane przez cały rok; warto brać udział w tych imprezach, by w natłoku zajęć i pędzie codzienności choć na chwilę pomyśleć o przyjaźniach, wartościach wyższych i zainteresowaniach poza zawodowych, które wszak… łagodzą obyczaje.

A wracając do Mikołaja, to co prawda północno - lapońska legenda głosi, że mieszka on w okolicy Rovaniemi w Finlandii, jednak jego protoplastą był Święty Mikołaj, który żył na przełomie III i IV w., na terenie obecnej Turcji. Urodzony w Patarze około 270 r., gdy pięćdziesiąt lat później objął biskupstwo w Mirze/Myrze (stąd określenie - Biskup Miry), zasłynął wśród wiernych jako dobroczyńca i gorliwy duszpasterz. Początkowo zatem Święty Mikołaj z prezentami dla dzieci przypływał żaglowcem z ciepłych krajów, ale ponieważ nie bardzo pasował do zaśnieżonego, zimowego pejzażu Europy, na początku XIX w. (za sprawa  wierszowanej opowieści „Noc wigilijna” C.C. More’a) zaczął przybywać saniami zaprzężonymi w renifery z bieguna północnego.

U nas w Okręgowej Izbie na przedświątecznej imprezie dla dzieci nie zabrakło renifera i Mikołaja z prezentami, wspieranego przez grono dobrych ludzi, dla których beztroska i radość dziecka są wartością niemierzalną, wspaniałą, poprawiającą nasze dorosłe dusze. Dziękuję zatem pani Iwonie z Biura OIL, Corellemu (w kilku wcieleniach), Renacie i jej dzieciom, Ewie, Joli, Oli i Sławkowi, a także Ani z Markiem, Wojtkowi, Jurkowi i Andrzejowi (który przez chwilę był z nami). Należy tu także wspomnieć o przychylności Halinki (dyrektor biura OIL) i Komisji Kultury (tu kolejny Andrzej, jej przewodniczący) oraz wspaniałomyślności całego składu Okręgowej Rady, a zwłaszcza obu Grzegorzów, Beaty, Roberta i Jacka (prezesów i vice Izby), Zbyszka (skarbnika, ale nie sknery), a także Łukasza, Małgosi i Włodka (prezydiantów). Bez tego grona nic by się w naszym lekarskim domu nie zadziało.

Wyrażamy wdzięczność sponsorom imprezy, którzy wsparli nasze działania finansowo: Agricole Credit Bank Polska S.A. (nagrody i prezenty) oraz niezawodnemu, wielokrotnie już sprawdzonemu darczyńcy - Mitsubishi Motors SATALL.

Dziękuję Wam wszystkim…

Paweł Czekalski, sekretarz ORL

Fot. S. Grzanek