Data dodania: 7-05-2019


Suboptymalizacja w służbie zdrowia (odc. 2) Siła małostkowości

Wojciech Łukomski

Zgodnie ze stosownymi, obowiązującymi przepisami, lekarz/lekarz dentysta w treści swojej pieczątki musi mieć zawarty tytuł zawodowy: lekarz lub lek., albo lekarz dentysta lub lek. dent. (w żadnym wypadku lek. med. lub lekarz medycyny), a także numer prawa wykonywania zawodu.

Sprawa wydaje się być prosta, ale część lekarzy, posiadających tytuł czy stopień naukowy i/lub specjalizację, umieszczało zapis np. „dr n. med. Rudolf  Przykładowy, specjalista neurochirurg” ufając, że specjalizacja wystarczająco tłumaczy wykonywaną przez nich profesję. Dodatkowo prawo wykonywania zawodu posiada swój numer więc jest łatwe do zidentyfikowania choćby w rejestrze Naczelnej  Izby Lekarskiej.

xxx

W tym momencie do akcji wkraczają przepisy i proces „doskonale” skoordynowanej informatyzacji ochrony zdrowia.  W myśl nowych regulacji receptę refundowaną ma także prawo wystawić pielęgniarka, która może mieć specjalizację np. z anestezjologii. Może także posiadać stopień naukowy doktora (dr n. med.). Argument, że powoduje to stratę czasu przy ustaleniu „kto jest kto”, może wydawać się mało zasadny, ale tłumaczenie, że Narodowy Fundusz Zdrowia cofa nienależną refundację -  już nie.

NFZ przydziela każdemu lekarzowi/lekarzowi dentyście określone numery recept refundowanych. Każdy lekarz/lekarz dentysta wystawia recepty refundowane na bardzo dokładnie określonym wzorze recepty, ponumerowanym, opatrzonym kodem kreskowym itd. NFZ zatem nie ma kłopotu ze zidentyfikowaniem, jakie uprawnienia posiada wystawiająca je osoba. Proces uzyskania przydziału numerów recept refundowanych jest zresztą powiązany z rejestrem podmiotów wykonujących działalność leczniczą i kto wypełniał wniosek o aktualizację danych ten wie, jak dokładnie należy go wypełnić i ile czasu to zajmuje. Gdzie zatem leży problem?

Apteki przygotowują się do e-recept i funkcjonują w często zmieniającym się otoczeniu prawnym. Farmaceuta posiada możliwość naniesienia poprawek na receptę, ale - zgodnie z komunikatem Naczelnej Izby Aptekarskiej - jest to przywilej, nie obowiązek i farmaceuta nie jest zobligowany do uzupełnienia brakujących danych. Konkludując, wszystkie podmioty projektują doskonałe narzędzia informatyczne, pacjent zaś często przepłaca za wykupienie leków lub odchodzi z kwitkiem. Takie działanie nazywamy właśnie suboptymalizacją, a sektor ochrony zdrowia jest jej bardzo dobrym odzwierciedleniem.

xxx
Powracając do wstępnej uwagi na temat, jakie dane powinny znajdować się na pieczątce lekarza/lekarza dentysty, zwracamy się z prośbą o ewentualną weryfikację treści swoich pieczątek lekarskich. Zgodnie z uchwałą Naczelnej Rady Lekarskiej nr 110/05/IV z  dnia 16 września 2005 r. w sprawie treści pieczątki lekarskiej, pieczątka lekarska zawiera następujące dane:
-   imię i nazwisko,
-   tytuł zawodowy, tj. „lekarz” („lek.”) albo „lekarz dentysta” („lek. dent.”)
-   numer prawa wykonywania zawodu,
-   posiadane specjalizacje, zgodnie z brzmieniem określonym w dyplomie lub zaświadczeniu, potwierdzającym ich uzyskanie.

Pieczątka lekarska może ponadto zawierać:

-  tytuł i stopień naukowy,
-  umiejętności z zakresu węższych dziedzin medycyny lub udzielania określonych świadczeń zdrowotnych, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 17 ust. 2 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z brzmieniem określonym w świadectwie potwierdzającym posiadanie tych umiejętności,
-  numer umowy z NFZ upoważniającej lekarza do wystawiania recept,
-  numer telefonu,
-  adres.

Wojciech Łukomski

w.lukomski@hipokrates.org

 

Od redakcji:

Odcinek pierwszy  „Suboptymalizacji w służbie zdrowia”, dotyczący wdrażania systemu e-zwolnień lekarskich, został opublikowany na str. 26 „Panaceum” nr 1–2 (209), styczeń – luty 2016 r. Definiując na wstępie określenie „suboptymalizacja”, Autor wyjaśnia: „ Zjawiskiem suboptymalizacji nazywamy sytuację, gdy pomimo najlepszych wyników części składowych systemu nie uzyskujemy optymalnego rezultatu z punktu widzenia systemu jako całości. Najczęstszą przyczyną występowania tego zjawiska jest odrębna ocena każdego działania przez pryzmat osiągnięcia indywidualnych celów lub (w większej skali) autonomizacja poszczególnych działów systemu, z których każdy dąży do osiągnięcia jak najlepszych wyników. W polskiej służbie zdrowia takimi elementami systemu są m in. MZ, NFZ, ZUS, CSOIZ, podmioty lecznicze, praktyki lekarskie  oraz… lekarze i ich pacjenci (w języku urzędniczym - świadczeniodawcy i świadczeniobiorcy).”