Data dodania: 24-01-2020


Trudne zadania

Damian Patecki

Projekt nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty wzbudza wiele kontrowersji. Główną przyczyną jest fakt, że Ministerstwo Zdrowia bardzo wybiórczo podeszło do prac zespołu pod przewodnictwem Jarosława Bilińskiego. Później nie uwzględniono opinii Naczelnej Rady Lekarskiej, nie zorganizowano konferencji uzgodnieniowej i po dużym opóźnieniu przedstawiono gotowy projekt. Dopisano do niego szereg nowych rozwiązań, o trudnych do przewidzenia skutkach.

Powszechne obawy w środowisku budzi zapowiadane w projekcie otwarcie rynku pracy na lekarzy spoza Unii Europejskiej i na tym zagadnieniu skoncentruję się w tym artykule. W moim odczuciu strach ten jest mocno przesadzony i wydaje się, że z wielu powodów nie czeka nas napływ obcokrajowców. Projekt wprowadza dwie zmiany:

Pierwszą z nich jest umożliwienie lekarzom specjalistom ze wschodu podjęcie pracy w Polsce w wymiarze do pięciu lat, po wykazaniu się znajomością języka polskiego i udowodnieniu, że program specjalizacji z grubsza odpowiadał naszemu. Poza tym należy też udokumentować trzyletni staż pracy w charakterze specjalisty. Następnie lekarz zostanie skierowany na praktyczne szkolenie trwające do dwunastu miesięcy zakończone opinią kierownika szkolenia. Pytanie tylko, czy znajdą się na to chętni, przy założeniu, że taki lekarz będzie zarabiać mniej niż polscy specjaliści.

Drugą z nich będzie zastąpienie procedury nostryfikacji wprowadzeniem Lekarskiego Egzaminu Weryfikacyjnego i Lekarsko-Dentystyczno Egzaminu Weryfikacyjnego. Po ich zdaniu lekarze będą musieli odbyć staż podyplomowy i zdać LEK lub LDEK. Między innym ma to ułatwić podjęcie pracy w Polsce Polakom, którzy studiowali medycynę np. we Lwowie.

Znamienny wydaje się fakt, że Ministerstwo Zdrowia przerzuca odpowiedzialność za zatrudnianie lekarzy z zagranicy na nas samych, członków samorządu lekarskiego. Oczywiście karygodny wydaje się fakt, że prawdopodobnie nie będzie związany z tym zwrot kosztów. W moim mniemaniu należy jednak docenić fakt uznania kompetencji izb lekarskich i przyznanie się przez Państwo Polskie do tego, że właściwą pieczę nad wykonywaniem zawodu lekarza mają wykonywać jego reprezentanci.

Warto w tym punkcie przytoczyć fragment uzasadnienia do projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty:

Ustawowy nadzór okręgowych rad lekarskich nad oceną kwalifikacji zawodowych lekarzy i lekarzy dentystów posiadających dyplom uzyskany poza Unią Europejską oraz możliwość sprawdzenia wiedzy i umiejętności lekarzy, dają gwarancję utrzymania jakości udzielania świadczeń zdrowotnych zgodnych z aktualną wiedzą medyczną, wykluczając tym samym jakiekolwiek ryzyko oraz zapewni utrzymanie bezpieczeństwa i zdrowia publicznego

Znaczy to tyle, że przed nami stoi kolejne trudne zadanie, któremu mamy nadzieję sprostać. Wszyscy z otwartymi ramionami powitamy Koleżanki i Kolegów ze wschodu o ile tylko wykażą się odpowiednią wysoką znajomością języka polskiego i zbliżonymi kwalifikacjami. Będziemy musieli to wyegzekwować i w obliczu olbrzymiego niedoboru lekarzy bronić się przed rozmaitymi naciskami, stojąc na straży godności zawodu. 

Autorzy projektu szczerze przyznają się do tego, że nie są w stanie oszacować tego, jak dużym zainteresowaniem będą cieszyć się nowe przepisy. W uzasadnieniu podają, że w zeszłym roku o nostryfikację starało się 650 lekarzy, z czego tylko jedna czwarta ją uzyskała.