Data dodania: 1-01-2018


Upamiętnić i ocalić od zapomnienia Tylko we Lwowie

W tym roku przypada sto pięćdziesiąta rocznica założenia Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego. Na jubileuszowe obchody tej rocznicy zaprosiła nas do Lwowa doc. dr n. med. Ewelina Hrycaj - Małanicz, przewodnicząca Stowarzyszenia Lekarzy Polskich we Lwowie. Stowarzyszenie, które powstało w 1991 r., stara się być kontynuatorem chlubnej działalności TLL.

2 grudnia 1867 r. w sali lwowskiego ratusza odbyło się zebranie założycielskie, na które przybyło czterdziestu siedmiu lekarzy - Polaków. W owym dniu (cyt): „grono lekarzy we Lwowie zamieszkałych, uznając potrzebę zespolenia naukowego z jednej, jako też czując dotkliwie brak tegoż z drugiej strony, mając dalej na celu utworzenie funduszu ku wspieraniu podupadłych kolegów, również wdów i sierot po nich pozostałych: postanowiło zawiązać Towarzystwo Lekarskie”. Początkowo  było to Towarzystwa Lekarzy Galicyjskich (TLG), z którego w 1877 r. wyłoniła się najpierw sekcja lekarzy lwowskich, a w 1990 r. wyodrębniło Towarzystwo Lekarskie  Lwowskie (TLL).

Dzieje tego Towarzystwa odzwierciedlają istotę naukowego ruchu lekarskiego, jakim tętnił  Lwów – wówczas stolica tej dzielnicy Ziem Polskich. Jego prace sięgały jednak daleko poza nurt naukowo – lekarski, innymi kierunkami była działalność humanitarna, organizacyjna, patriotyczna oraz na polu etyki lekarskiej. Szczególny rozkwit Towarzystwa przypadł na 1894 r., kiedy to otwarto Wydział Lekarski Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, a do tego czasu stanowiło ono centrum wymiany doświadczeń i badań naukowych w specjalnościach medycznych. Towarzystwo od początku swego istnienia prowadziło też działalność charytatywną. W 1874 r.  ustalono stałe renty dla podupadłych lekarzy, wdów, sierot i lekarzy w podeszłym wieku. Tworzono stypendia dla mniej zamożnych studentów, leczono bezpłatnie bezrobotnych i biednych. 

Członkowie Towarzystwa  w jego kronice z 1928 r. wspominali, że w 1876 r. TLG uchwaliło zasady (cyt): „obowiązków lekarzy względem kolegów i zawodu lekarskiego wogóle”. W uchwale tej czytamy m.in. (cyt): „Do rzeczy poniżających godność zawodu lekarskiego zalicza się wnoszenie ofert (…), spełnianie czynności lekarskich za taksę mniejszą od ustanowionej (…)” - jakże te zalecenia pozostają aktualne współcześnie. W latach trzydziestych ubiegłego wieku działały we Lwowie także Stowarzyszenie Lekarzy Polskich oraz Związek Lekarzy Państwa Polskiego. Wybudowano wówczas Dom Lekarski – siedzibę Lwowskiej Izby Lekarskiej, jednej z pierwszych w Polsce (założona w 1893 r., początkowo nosiła nazwę Wschodnio-Galicyjskiej IL).

xxx

Tragiczny los spotkał wielu polskich profesorów lwowskich, w tym również lekarzy, po wybuchu wojny sowiecko - niemieckiej i wkroczeniu do Lwowa w połowie 1941 r. żołnierzy Wehrmachtu. Na tym terenie  - z różnych względów - pozostała jednak grupa lekarzy Polaków, którzy uzupełnieni młodszym pokoleniem medyków z polskimi korzeniami, zrzeszyli się w 1991 r. w Stowarzyszenie Lekarzy Polskich we Lwowie. Stowarzyszenie stara się być kontynuatorem chlubnej działalności Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego i to ono właśnie stało się pomysłodawcą i inicjatorem organizacji rocznicy 150-lecia TLL. Obchody jubileuszowe  miały miejsce w dniach 19 - 21 października 2017 r. i połączone zostały z Międzynarodowym Kongresem o charakterze historyczno - naukowym, a rozpoczęły się od mszy świętej w przepięknej katedrze lwowskiej, a następnie złożenia wieńców na grobach tych Polaków, którzy we Lwowie pozostali na zawsze.

W takich to okolicznościach, przyszło nam pochylić czoła przed poprzednikami i  zadumać się na miejscu kaźni profesorów lwowskich w lipcu 1941 r. na Wzgórzach Wuleckich (a swoja drogą skąd hitlerowscy oprawcy wiedzieli, których profesorów należy zamordować?). Chwile refleksji przyszło nam także przeżyć na Cmentarzu  Łyczakowskim, gdzie na licznych nagrobkach widnieją nazwiska znanych polskich rodów, a także uczonych, literatów, działaczy i lekarzy lwowskich. I  gdzie znajduje się kwatera Orląt Lwowskich , wśród których leży wybitny chirurg - doktor  medycyny Ludwik Rydygier, profesor Uniwersytetu Lwowskiego, generał Wojska Polskiego.

Wszystko to świadczy o dawnej polskości tych ziem. Na starym mieście we Lwowie są jeszcze polskie nazwy ulic, różne napisy, żeliwne pokrywy studzienek, a Opera Lwowska, wzniesiona w latach 1987-1990, bliźniaczo podobna do Teatru im Słowackiego w Krakowie (włącznie z wystrojem), do dziś posiada kurtynę autorstwa Henryka Siemiradzkiego. Są w tym mieście także, ale poza ścisłym centrum, ślady dawnej (polskiej) świetności, niestety coraz bardziej zaniedbane…

xxx

Sam Międzynarodowy Kongres, towarzyszący obchodom jubileuszu Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego, odbywał się z udziałem luminarzy różnych dziedzin medycyny z Polski i Ukrainy, ale nie tylko, bo również „ze świata”. Zaplanowane sesje tematyczne stały się forum wymiany nie tylko doświadczeń naukowych, ale też dyskusji na temat bieżących problemów ochrony zdrowia (nie wyłączając najbardziej aktualnego protestu lekarzy rezydentów w Polsce). Natomiast jednym z ciekawszych był panel historyczny, poświęcony lwowskim lekarzom i ich znaczeniu dla polskiej i światowej medycyny.

W programie znalazło się też zwiedzanie miasta, wizyty w siedzibach Lwowskiego Uniwersytetu Medycznego oraz dawnej Lwowskiej Izby Lekarskiej, udało się ponadto posmakować miejscowych specjałów, w tym pysznych lwowskich krówek. Natomiast punktem kulminacyjnym obchodów była wielka Gala Jubileuszowa w Operze Lwowskiej pn. Parnas Polskich Lekarzy we Lwowie, zakończona spektaklem operowym oraz uroczystą kolacją.

Obchody z okazji sto pięćdziesiątej rocznicy Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego zorganizowane zostały z wielkim rozmachem i zgromadziły wielu lekarzy Polaków z całego świata, w tym szczególnie liczne były delegacje izb lekarskich z Polski, zarówno reprezentujące Naczelną Radę Lekarską, jak i rady okręgowe, w tym łódzką. Organizatorom uroczystości, których mottem było hasło: „Upamiętnić i ocalić od zapomnienia”, należą się w tym miejscu wielkie podziękowania, które składam na ręce  doc. dr n. med. Eweliny Hrycaj - Małanicz, przewodniczącej Stowarzyszenia Lekarzy Polskich we Lwowie.

Na marginesie spotkań polskich lekarzy we Lwowie, warto przedstawić taki oto obrazek. Czterech lekarzy -  jeden z USA, jeden z Niemiec, jeden ze Szwecji i jeden z Wielkiej Brytanii - rozmawia ze sobą po polsku i potrafią się porozumieć, a nawet zrozumieć! Czego i nam życzę.

Tekst i zdjęcia - Paweł Czekalski

 

Od redakcji: Tytuł zaczerpnięty został z przedwojennej piosenki Emanuela Schlechtera (tekst) i Henryka Warsa (muzyka), którą w filmie „Włóczęgi” z 1939 r. śpiewali popularni Szczepcio i Tońcio (Kazimierz Wajda i Henryk Vogelfanger).