Data dodania: 7-01-2018


W szranki stanęły trzydzieści dwie nalewki Za co lubię listopad…

Każdy miesiąc roku lubię za coś innego, a deszczowy listopad za… Turniej Nalewek, który w siedzibie łódzkiej Izby Lekarskiej na Czerwonej odbył się w tym roku po raz jedenasty. Turniej gromadzi zawsze swoich licznych, wiernych entuzjastów, przy czym do stałych bywalców imprezy dołącza wciąż młoda generacja lekarskich koleżanek i kolegów. Od nich to właśnie w tym roku wyszła nowa inicjatywa, a mianowicie, zaprosili oni zebranych do włączenia się w akcję pt. „Szlachetna paczka”, czyli zbiórkę środków pieniężnych na pomoc dla wybranej rodziny w potrzebie.

Imprezę, której początek zaplanowano na dziewiętnastą, tradycyjnie otworzyli: kierownik Klubu Lekarza - Andrzej Święs oraz gospodarz Turnieju - Ryszard Golański. Jeszcze jednak po wyznaczonej godzinie przybywali wciąż nowi goście, przynosząc własnoręcznie przygotowane trunki, więc organizatorzy nie nadążali z ich przyjmowaniem i przyspasabianiem do konkursu (co polegało - przypomnijmy - na przelewaniu płynów do standardowych butelek, owijaniu ich dla niepoznaki w kolorowe bibuły i nadawaniu im numerów). W związku z tym impreza rozpoczęła się od degustacji potraw sushi, sporządzanego bezpośrednio na sali przez kucharzy z łódzkiej restauracji „Sushi-Kushi”. Trzeba przyznać , że potrawy były wyśmienite i trafiły w gusta przybyłych.

Na posiłek zaprosił uczestników „Nest Bank”, który również ufundował własny konkurs z nagrodą w postaci pięćsetzłotowego talon na dofinansowanie wakacyjnego wyjazdu. W konkursie należało odpowiedzieć pisemnie na pytanie: „Jeśli będziesz mieć dodatkowe środki, to jakie marzenie chciałbyś spełnić?”  Konkurs wygrała Joanna Gruszczyńska - Walczak, która w swojej ankietce napisała , że te środki przekazałaby „na szkołę dla niepełnosprawnych dzieci”. Przedstawiciele „Nest Bank”, na czele z dyrektor łódzkiego oddziału - Katarzyną Witkowską, docenili jeszcze dziesięć innych marzeń, a ich autorzy otrzymali nagrody pocieszenia, czyli firmowe gadżety.  Niestety, ja chyba potraktowałam sprawę zbyt dosłownie i napisałam o swoim wymarzonym wyjeździe na Malediwy.

Do najważniejszego jednak w tym dniu konkursu wieczoru stanęły w szranki trzydzieści cztery butelki nalewek. Ich liczba była pokaźna, chociaż nie był to wcale rekord, który padł dwa lata wcześniej (pięćdziesiąt dwie flaszki). Trzeba przyznać, że poziom tegorocznego konkursu był bardzo wysoki, a pyszne nalewki przygotowane zostały z bardzo różnych owoców. Jury składało się z osiemdziesięciu przybyłych gości, którzy po skrupulatnym sprawdzaniu jakości trunków (niektórym udało się spróbować wszystkich!), zagłosowali na ich zdaniem najlepsze. Po przeliczeniu głosów, Komisja skrutacyjna, w składzie: Beata Meckier, Małgorzata Sławska - Szulejko i Andrzej Kubicki, przedstawiła wyniki plebiscytu.

Najwięcej, bo dwadzieścia jeden głosów, otrzymała nalewka z aronii (nr 19), przygotowana przez Annę Rybowską (farmaceutkę), która wraz z pierwszą nagrodą otrzymała szklaną karafkę. Drugie miejsce zajęła dereniówka (nr 5) lek. stom. Barbary Sztabińskiej, natomiast trzecie miejsce przypadło w udziale ex equo: lek. stom. Renacie Zielińskiej za nalewkę z jagody kamczackiej (nr 32) oraz lek Arturowi Zychowiczowi za pigwówkę (nr 26).

Turniej Nalewek - tradycyjnie już - połączony został z Andrzejkami, które przypadają 29 listopada, ale tym razem odbyły się z wyprzedzeniem, gdyż klubowa impreza zaplanowana została na 24 tegoż miesiąca. W jej trakcie miłośnicy kabały mieli możliwość zaczerpnięcia porad od prawdziwej wróżki, która swoje karty rozkładała w sali barowej. Natomiast inni zakończyli wieczór tańcami przy muzyce serwowanej przez profesjonalnego Dj-a.

Patrycja Proc

Fot. R. Poradowski