Data dodania: 20-02-2017


Z lekarskiej wokandy KEL i jego moc prawna

Prokurator Prokuratury Rejonowej wysłał na adres Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej informację o przedstawieniu zarzutu lekarzowi, że pełniąc obowiązki lekarza dyżurnego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, nieumyślnie naraził pacjentkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Pomimo zaistnienia ku temu przesłanek: przedłużająca się infekcja dróg oddechowych, nieskuteczne leczenie antybiotykiem, pojawienie się wydzieliny ropnej, zespół Downa, a w związku z tym obniżona odporność pacjentki - lekarz nie wziął pod uwagę możliwości rozszerzenia się infekcji w kierunku zapalenia płuc, nie podjął dalszej diagnostyki pacjentki i zaniechał skierowania jej na oddział szpitalny.

W piśmie znalazł się passus, że lekarz zaniechał tych czynności, będąc „zobowiązanym do opieki nad pacjentem w sposób zgodny ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej oraz zasadami etyki lekarskiej”. Zwróciłem na to uwagę, albowiem dość często spotykam się z problem przywoływania przepisów Kodeksu Etyki Lekarskiej w praktyce sądów powszechnych, czy organów ścigania: prokuratury i policji. Z kolei z rozmów z lekarzami, przeciwko którym toczy się postępowanie w organach odpowiedzialności zawodowej, wynika często ich obawa, że samo jego wdrożenie, a zwłaszcza niekorzystne orzeczenie sądu lekarskiego, przekładać się będzie wprost na rezultat sprawy karnej lub cywilnej albo obu naraz.

Kodeks Etyki Lekarskiej zawiera wytyczne do oceny zachowania lekarza, w tym także na gruncie powszechnie obowiązujących norm prawnych. Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z 7 października 1992 r. wyjaśnił, iż normy etyczne mogą być również implementowane do aktów prawnych i stać się normą prawa powszechnie obowiązującego. I tak na przykład przepisy KEL dookreślają normy prawne zawarte w ustawie o izbach lekarskich, a ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta stanowi również wzorzec pożądanych zachowań lekarzy wobec pacjentów.

 

Dokonując oglądu zagadnienia prawo karne a etyka zawodowa łatwo wykażemy, że  w wielu przypadkach odpowiedzialność zawodowa występuje, chociaż prawo karne nie przewiduje sankcji za dane zachowanie. Jednakże podstawy odpowiedzialności zawodowej i karnej zwykle się ze sobą pokrywają. Dotyczy to najczęściej sytuacji, gdy popełnione przestępstwo polega – jak w opisanym na wstępie przypadku - na zaniechaniu przez lekarza powinności w zakresie postępowania diagnostycznego, leczniczego lub (i) zapobiegawczego bez należytej staranności (art. 8 KEL).

Postępowanie dotyczące odpowiedzialności zawodowej może zostać zawieszone do czasu zakończenia postępowania karnego w sytuacji, gdy istnieje przesłanka, że rozstrzygnięcie karne będzie mogło mieć wpływ na postępowanie przed rzecznikiem lub w sądzie lekarskim, ale też może toczyć się równolegle. Orzeczenie winy przez zawodowy „wymiar sprawiedliwości”, może być z kolei elementem, który będzie mieć wpływ na wymiar orzeczonej kary w postępowaniu karnym. Ocena zachowania lekarza, wyrażona w uzasadnieniu orzeczenia sądu lekarskiego, jest dowodem z dokumentu urzędowego w takim procesie. Jedna z sankcji, czyli pozbawienie prawa wykonywania zawodu lekarza, występuje zarówno w odpowiedzialności zawodowej, jak i karnej, jednak tylko sąd lekarski może wymierzyć taką karę na zawsze.

 

Praktyczne zastosowanie znajduje KEL również  w procesie stosowania prawa i orzekania o odpowiedzialności cywilnej lekarza mają. Do takich jego zapisów należą m.in. uregulowania odnoszące się do leczenia z należytą starannością, wykonywania czynności zgodnie ze swoimi umiejętnościami, zapewnienia odpowiedniej jakości opieki nad pacjentem czy dopełnienie obowiązku uzyskania zgody od pacjenta po właściwym go poinformowaniu Akta postępowania dyscyplinarnego stanowią też dowód z dokumentu urzędowego w postępowaniu cywilnym. W orzecznictwie sądów cywilnych  obserwujemy powoływanie się wprost lub w sposób opisowy na przepisy KEL jako jedną z podstaw przyjęcia winy lekarza.

 

Rekapitulując zatem należy stwierdzić, że Kodeks Etyki lekarskiej nie jest wprawdzie aktem prawnym, ale jego przepisy mogą mieć wpływ zarówno na postępowanie cywilne, jak i karne, szczególnie w kwestii bezwzględnego obowiązku niesienia pomocy pacjentowi. Powracając zaś do opisanego na wstępie kazusu, przytoczę zgodne opinie biegłych wydane w jednym i w drugim postępowaniu. „Dziecko z zespołem Dawna w przypadku każdej infekcji układu oddechowego jest pacjentem o ryzyku powikłań wyższym od przeciętnego z uwagi na obniżoną odporność występującą w tym zespole” - czytamy w opinii Zakładu Medycyny Sądowej w sprawie karnej. Natomiast specjalista  medycyny ratunkowej w postępowaniu w zakresie odpowiedzialności zawodowej w swojej opinii napisał: „Fakt obciążenia zespołem Dawna powinien, nawet wobec nie w pełni rozwiniętych objawów klinicznych, wskazywać na wyższe zagrożenie i skutkować decyzją o hospitalizacji.”

Wspomniany na wstępie lekarz został skazany w postępowaniu karnym. W późniejszej sprawie przed okręgowym sądem lekarskim otrzymał najłagodniejszą karę - karę upomnienia, którą sędziowie uzasadnili dolegliwością toczącego się postępowania karnego i dotkliwego wyroku.

Jerzy Ciesielski - adwokat

 

W opracowaniu niniejszego teksu korzystałem z pracy Katarzyny Lenczowskej-Soboń: „Kodeks Etyki Lekarskiej - moc prawna i stosowanie w orzecznictwie sądów powszechnych”, Wydawnictwo ABC