Data dodania: 29-10-2019


Z listów do redakcji: Nadzieje kontra obawy, czyli co nas czeka

Krzysztof Papuziński

Wiadomo, że podróże kształcą, tylko trzeba wiedzieć, czego się oczekuje i właściwie przetwarzać doznane wrażenia. W ostatnim czasie bardzo dużo podróżuję po Polsce i mam okazję wiele widzieć. Budująco wpływa zmieniająca się na lepsze struktura mijanych podczas podróży miejscowości. Często niewielkie miasteczka, a nawet wsie, eksponują swoje walory zarówno architektoniczne, jak i przyrodnicze. Kiedyś dawne budowle i wiejskie dworki uważane za niepotrzebne, popadały w ruinę. Obecnie eksponuje się je po starannym odrestaurowaniu i nawet, gdy mają aktualnie inne przeznaczenie (hotele lub miejsca rozrywki) zaczynają istnieć na nowo.

Po raz pierwszy w tym roku widziałem Puszczę Niepołomicką i zamek w Niepołomicach, który już nie jest ostoją dla orszaku królewskiego w czasie łowów, ale hotelem. Mimo to odnowiony nie tylko sam zamek, ale i otoczenie daje nadzieję na przekazanie przyszłym pokoleniom tego, co było kiedyś takie wspaniałe w naszej historii. Podobnie zadziwił mnie piękny zamek krzyżacki w Gniewie, który widziałem w młodości, ale wówczas był zaniedbany i niewykorzystany.

Co budzi obawy? Rozwijająca się na żywioł turystyka, szczególnie dotyczy to znanych miejscowości. Na szczęście miejscowości mniej znane, a często bardziej atrakcyjne niż te renomowane zachowują spokój, przestrzeń, czyste powietrze i stwarzają świetny klimat do dobrego wypoczynku. Przykry jest fakt, że coraz więcej młodych ludzi omija to, co piękne i warte obejrzenia, przedkładając „towarzystwo komórek” i ich łatwo dostępną wątpliwej jakości rozrywkę. Smartfony obserwuje się w ręku już przedszkolaków i strach pomyśleć, że w niedługim czasie noworodki będą się już rodziły z tymi, niewątpliwie pożytecznymi urządzeniami w dłoni, ale nie na etapie przedszkolnym czy nawet wczesnoszkolnym. Właściwa równowaga wpływu środowiska na nasze życie i rozwój została zachwiana, a negatywne skutki tego coraz bardziej są widoczne. 

Nadzieję i obawy zawsze towarzyszyły ludziom, ale ważne, żeby była między nimi równowaga. Niestety sytuacja, w jakiej teraz się znaleźliśmy, powoduje przewagę tych drugich. Chciałbym byśmy się opamiętali i chociaż częściowo wrócili do dawnych dobrych tradycji. Mój optymizm daje mi taką nadzieję.

 

Krzysztof Papuziński – senior optymista