Data dodania: 25-08-2019


Zmiany w art. 155 Kodeksu karnego Kalendarium jednej nowelizacji

W dniu 16 maja 2019 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy - Kodeks karny (druk nr 3451). W ekspresowym tempie, bo projekt tej ustawy wpłynął do Laski Marszałkowskiej zaledwie dwa dni wcześniej.

 

W tym  czasie odbyło się jej pierwsze, drugie i trzecie czytanie, a także prace w Komisji Ustawodawczej.  Pośpiech był spowodowany emisją filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów”, dokumentującego przypadki pedofilii księży. Senat rozpatrzył ustawę na sesji plenarnej 28 maja, wprowadzając do niej kilkadziesiąt poprawek i odsyłając na powrót do Sejmu, w celu ich zaakceptowania lub odrzucenia.

 

xxx

 

W tym momencie o ustawie stało się głośno w środowisku lekarskim.   Prezydium ORL w Łodzi już 29 maja wyraziło w tej sprawie zdecydowanie krytyczne stanowisko. Tego samego dnia o nowelizacji wypowiedział się negatywnie również Konwent Prezesów ORL, obradujący w Gdańsku, a prezes NRL - Andrzej Matyja na uroczystej gali otwarcia X Kongresu Polonii Medycznej w emocjonalnym wystąpieniu powiedział:

 

 – Pozwoliłem sobie na złamanie obowiązującej konwencji, ale nie mogę pominąć milczeniem dokonywanych właśnie zmian w kodeksie karnym. Przy okazji zmiany przepisów o zwalczaniu pedofilii, zmienia się brzmienie art. 155, w zakresie obejmowania nim lekarzy. Za nieumyślne spowodowanie śmierci lekarze mogą być karani karą bezwzględnego więzienia.

 

Kiedy padły te słowa, wśród kilkuset uczestników i gości zgromadzonych w sali Filharmonii Bałtyckiej zawrzało. Padły jednak również pytanie: Dlaczego samorząd lekarski zareagował tak późno? Jak tłumaczy wiceprezes NRL - Krzysztof Madej w swojej notatce zatytułowanej „Zanim nowelizacja, lepsza konsultacja… ”, zamieszczonej 16 czerwca br. na stronie internetowej NIL, sprawa wyglądała tak:

 

„(…) O nowelizacji Kodeksu karnego, o której mowa (…) i której skutkiem jest ustawa z dnia 16 maja 2019 r., samorząd lekarski dowiedział się niemalże przypadkiem i poniewczasie, zaalarmowany przez środowiska prawnicze, znające praktykę orzeczniczą w tzw. sprawach lekarskich. Nie dostaliśmy tego projektu do konsultacji społecznych, nie mieliśmy więc szansy zareagować na etapie procesu legislacyjnego. Działamy „post factum” i w niedoczasie. Żaden z posłów i senatorów lekarzy nie zajął stanowiska w tej sprawie. Nie dostrzegł jej lub nie chciał dostrzec (…)

 

Należy przypomnieć, że obecny art. 155 Kodeksu karnego dotyczy wszystkich czynów zabronionych i przestępstw, w których dochodzi do nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka. Dla przykładu mogą to być kolizje drogowe w wyniku nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego i ze skutkiem śmiertelnym lub np. bójki również ze skutkiem śmiertelnym. Zastosowanie tego przepisu w stosunku do lekarzy, do osądzania skutków błędu medycznego sprawia, że mamy tutaj pomieszanie porządków w płaszczyźnie doktryny prawa karnego. Czynności lekarskie nie są podejmowane w złej wierze, ze złym zamiarem, z pierwotnym złamaniem innych przepisów, ale wprost przeciwnie - ze szlachetnych pobudek niesienia pomocy choremu człowiekowi, często będącemu w stanie zagrożenia życia. Dlatego też podnoszony jest ostatnio postulat wprowadzenia do naszych regulacji karnych odrębnych przepisów dotyczących działalności fachowych pracowników medycyny, tak jak to jest w innych krajach (…)”.

 

Po nagłośnieniu sprawy nowelizacji art. 155 Kk, mogącej skutkować zaostrzeniem penalizacji nieumyślnego spowodowania śmierci pacjenta w czasie czynności lekarskich, nie ustały protesty samorządu lekarskiego w tej sprawie. 6 czerwca 2019 r. prezes  NRL - A. Matyja, wraz z wiceprezesem K.  Madejem, interweniowali u wiceministrem sprawiedliwości - Marcina Warchoła oraz wiceministrem zdrowia - Janusza Cieszyńskiego. Dzień później obaj udali się na spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. który obiecał przyjrzeć się dokładnie omawianej nowelizacji.

 

Opisane działania przyniosły widać skutek, bo 18 czerwca br. Rada Ministrów wprowadziła autopoprawkę do oczekującego w Sejmie na rozpatrzenie projektu kolejnej ustawy o zmianie ustawy Kk. Jej projekt jest jeszcze przed pierwszym czytaniem w Sejmie. Rządową propozycję zaakceptowali członkowie Naczelnej Rady Lekarskiej, ale  uważają, że kompromis ten jest niezadawalający. Chcą, żeby w przyszłości do regulacji karnych wprowadzić odrębne przepisy dotyczące działalności zawodów medycznych, tak jak to jest w innych krajach. W tej kadencji Sejmu na pewno nic w tej sprawie nie da się zrobić, ale może w przyszłej? Pożyjemy, zobaczymy…

 

xxx

 

Powracając do losów omawianej nowelizacji Kk, to już 14 czerwca Sejm, po rekomendacji Komisji Ustawodawczej, rozpatrzył kilkadziesiąt poprawek wniesionych przez Senat i część z nich przyjął, a następnie ustawa przesłana została do kancelarii prezydenta, gdzie czeka na jego podpis. Prezydent miał na to czas do 5 lipca, kiedy więc ten numer „Panaceum” dotrze do rąk czytelników, będzie już z pewnością wiadomo, jaką podjął decyzję.

 

A na koniec jeszcze raz zajrzyjmy do notatki wiceprezesa NRL - K. Madeja, który wyjaśnia, że:

 

1) Od 3 miesięcy do 5 lat -  tak przedstawia się zagrożenie karne za przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci w obowiązującym dotychczas art. 155 Kk. Artykuł ten jest stosowany w tzw. „procesach lekarskich” o błąd w sztuce medycznej. Przepis ten nie będzie obowiązywał, jeśli prezydent podpisze niedawno uchwaloną ustawę zmieniającą Kk.

 

2) Od 1 roku do 10 lat - taką karę ustaliła w art. 155 Kk, za wspomniane przestępstwo, wyżej przywołana ustawa nowelizująca. W tej sytuacji lekarz, skazany za błąd medyczny skutkujący śmiercią pacjenta na ponad rok, musiałby ją bezwzględnie odbyć. Co do zasady, sąd nie mógłby jej zawiesić.   

 

3) Od 6 miesięcy do 8 lat – tak mogłoby wyglądać zagrożenie karne za przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci, gdyby udało się ponownie znowelizować, znowelizowany już art. 155Kk. Jest na to szansa, jeśli Rząd wprowadzi autopoprawkę do oczekującego w Sejmie na rozpatrzenie projektu kolejnej ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny (druk sejmowy nr 3386).

 

Nina Smoleń