P A N A C E U M

kwiecień 2020



Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś – a więc musisz minąć.
Miniesz – a więc to jest piękne.

Wisława Szymborska „Nic dwa razy” 

Mam nadzieję, że kiedy ten numer „Panaceum” dotrze do rąk Czytelników, epidemia koronawirusa będzie gasła, a ten trudny czas powoli zacznie odchodzić do historii. W tym momencie jednak epidemia, która zaczęła się w Chinach i szybko dotarła do Europy, obejmuje swoim zasięgiem coraz to nowe kraje. Rozprzestrzenianiu jej niewątpliwie sprzyja niespotykana dotąd w historii mobilność ludzi. Okazało się przy tym, że pomimo tak wielkiego rozwoju intelektualno-technicznego, w obliczu choroby jesteśmy podobnie bezradni, jak nasi przodkowie. 

Niespodziewanie dla większości, epidemia obnażyła też prawdziwą wartość ludzi i rzeczy nas otaczających, oddzielając niezbędne od tych, które tylko takie udają. Nie wiadomo, na jak długo epidemia przerwała falę hejtu, wylewanego w Internecie od wielu lat na społeczność lekarską. Nagle lekarze, pielęgniarki i reszta personelu medycznego okazali się być niezastąpieni i doceniani. W trakcie tego trudnego czasu zdarzają się też, częściej niż zazwyczaj, wspaniałe przykłady wzajemnej pomocy i solidarności międzyludzkiej. Piękna jest historia seniorów z jednego ze stowarzyszeń, którzy na co dzień utrzymują swoją działalność ze sprzedaży uszytych przez siebie lalek. W obliczu nowych okoliczności seniorzy przestawili swoją produkcję na szycie masek ochronnych na twarz i jak sami mówią: „są szczęśliwi, że są znowu potrzebni”. Stawia to jednak przed nami pytanie, czy w „normalnych” czasach seniorzy są już niepotrzebni? 

Większość osób podporządkowała się zaleceniom, zostając w domu, a życie towarzyskie przeniosło się do Internetu. Tam też pojawił się kolejny „challenge”, czyli zabawa polegająca na publikacji swoich zdjęć z dzieciństwa. Nakłoniło mnie to do refleksji, że obecny czas z licznymi ograniczeniami, przypomina czasy dawne. Tyle że wówczas z rzeczy materialnych mieliśmy niewiele albo nic, a potrafiliśmy być bardzo szczęśliwi. 

Obecny numer poświęcamy zatem w większości sprawom epidemii koronawirusa. Przygotowując artykuły, przeprowadziliśmy wiele rozmów z różnymi ekspertami w tej dziedzinie – Dorotą Gajewską, dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego przy Wojewodzie Łódzkim (s. 6–7), prof. Tomaszem Gaszyńskim, wojewódzkim konsultantem w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii (s. 10) czy dr Anettą Bartczak wojewódzkim konsultantem ds. chorób zakaźnych w Łodzi (s. 11–12). Na kolejnych stronach, przedstawiamy Państwu, jakie działania w obliczu epidemii podjęła łódzka Izba Lekarska i jakiej pomocy mogą oczekiwać ze strony samorządu lekarze i lekarze dentyści (s. 13–14). Z innych tematów zwracam Państwa uwagę na materiał o pokoju „trudnych porodów” i działalności łódzkiej fundacji „Gajusz” na czele z jej prezes Tisą Żawrocką (s. 24–25). 

Jako antidotum na smutki proponuję natomiast obszerny wybór utworów literackich, będących pokłosiem działalności Unii Polskich Pisarzy Lekarzy (poezję laureatki prezentujemy obok, a relację z Biesiady Literackiej i fragment jednego z opowiadań na s. 35–36). Ponadto polecam Państwa uwadze liczne listy naszych Czytelników do redakcji, za które serdecznie dziękujemy. Dostajemy ich coraz więcej i bardzo nas to cieszy. 

Piszcie do nas! ●

Patrycja Proc
przewodnicząca Kolegium Redakcyjnego „Panaceum”